Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie, felietony
REKLAMA
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
kogel-mogel
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Brak piątej klepki
Skargi na POL-MAK. Hałas i opary
Biegam maratony na wesoło
Nagrody za twórczość artystyczną
Mięczaki atakują podwórko
Dekomunizacja. Co ustrój, to pomnik
Znowu uniki szpitala. Patryk mógł żyć!
„Biesiady Leśna” wytacza armatę w ratusz
Nocna kwarantanna od alkoholu
100% zdawalności w British School
Samowolka z parkowaniem
Policjant uratował dziewczynę
Biskupiec buduje mieszkania socjalne
Pielgrzymka na Jasną Górę
Nowe malowanie na ulicach
Dementujemy plotki o sprzedaży Hotelu Kormoran
Skarga na koszenie trawy
Wybuchowe skarby z jeziora
Zobacz jak będzie wyglądał Young Spot i lodowisko
Historia Iławy. Na polach uprawnych ulicy Andersa
Więcej...

CZYTAJ

2017-09-13

Dekomunizacja. Co ustrój, to pomnik


Kto jest patronem iławskiej starówki i dlaczego? Jaka historia wiąże się z pomnikiem, który przed wojną stał na miejscu Żeromskiego przed liceum? Na te i inne pytania odpowiedział Dariusz Paczkowski podczas wycieczki z przewodnikiem.

Tym razem Dariusz Paczkowski, przewodnik miejski Iławy, na sobotnią wycieczkę zabrał nas szlakiem pomników. Choć obecnie nie ma ich wiele, powrotem do przeszłości sprawił, że trasa była interesująca.

STARÓWKA WCALE NIE STARA

Pierwszy przystanek był na iławskiej starówce. Miejsce to – jak zwykle – zadziwiło przyjezdnych, ponieważ ta perełka w niczym nie przypomina Starego Miasta. Jest ona efektem „renowacji”, którą przeprowadzili w 1945 roku Sowieci.

Przyszedł też czas na pierwszą zagadkę.

– To miejsce ma swoją nazwę i swojego patrona. Kim on był? – zapytał Paczkowski.

Odpowiedź na pytanie znał jedynie jeden młodzieniec – Franek, który w nagrodę otrzymał upominek. Okazało się, że jest to plac Władysława Bandurskiego, biskupa polowego Wielkiego Księstwa Litewskiego. Patron ten nie jest związany w żaden sposób z Iławą, nigdy tu nawet nie był. Dlaczego więc nim został? Tego nikt nie wie.

Choć dzisiejsze Stare Miasto nie „rzuca” na kolana, to za czasów niemieckich tętniło życiem. Na jego terenie był m.in. dom towarowy, sklepy, browar, krawiec, hotel. Wycieczkowicze zdziwili się, gdy usłyszeli, ze nasze miasto od 1305 do zakończenia II wojny światowej było niemieckie.

Czemu zostało spalone?

– To nie była Polska – mówi przewodnik. – Pytanie brzmiało: do kogo te tereny będą należeć? A było takie powiedzenie: co to za wojna, jak Niemcy nie płoną. Na Iławę spadły 3 bomby: jedna w okolicy warsztatów zawodówki, druga na dworzec, trzecia na obrzeża miasta. Zacięte walki toczyły się za Iławą. Miasto nie zostało zniszczone podczas wojny, tylko dopiero po niej. Najpierw je jeszcze ograbiono. To nie wynikało z żadnej ideologii. Miasto miało pecha, nazywało się Deutsch Eylau i to rozjuszyło Sowietów. Prawie 80% budowli zostało zniszczonych.

SYNOWIE ZIEMI IŁAWSKIEJ

Gdy w 1914 wybuchła I wojna światowa, Iława jako miasto nadgraniczne, garnizonowe skierowała wojska na front, gdzie walczono z wojskami rosyjskimi. Pod Tannenbergiem dowodził jeden z późniejszych mieszkańców Ogrodzieńca – Paul von Hindenburg, późniejszy prezydent Niemiec. To tam zginęło 1300 żołnierzy z iławskiego garnizonu, praktycznie jego 1/3. Bitwa została wygrana przez Niemców, ale okupiono ją wielkimi stratami.

Po zakończeniu wojny, w 10-lecie bitwy pod Tannenbergiem, iławianie postanowili uczcić pamięć swoich synów i zadecydowali o budowie pomnika. Został on zaprojektowany przez mieszkańca Iławy, Maxa Radtke. Architekt zaproponował, aby mieszkańcy, którzy kogoś stracili na polach bitew, przynieśli kamień polny i złożyli w wyznaczonym miejscu. W ten sposób każdy głaz stał się symbolem śmierci syna ziemi iławskiej. Pomnik zwieńczył hełm.

Został odsłonięty w 1924 roku. A jaka jest jego powojenna historia? Gdy wojska radzieckie opuściły Iławę, pomnik chwalący Niemców był nie na miejscu, więc pozbyto się go. Są dwie wersje, jak tego dokonano. Pierwsza mówi, że został w całości zrzucony tu, w pobliżu, w wody Jezioraka, druga – że został roztrzaskany na kawałki i wtedy wrzucony do jeziora. I z tym wiąże się pewna ciekawostka.

– W pomniku była umieszczona kapsuła czasu, ale osoby, które go zwalały, o tym nie wiedziały – opowiada Paczkowski. – Znaleźli ją nastolatkowie. Były w niej zdjęcia, fragmenty szklanych kliszy, gazety i banknoty. Chłopcy niestety mieli dużą potrzebę pochwalenia się tym i już kilka godzin po odkryciu znaleziska do ich domów zapukali smutni panowie z biało-czerwonymi opaskami z napisem MO i im te rzeczy zabrali. Chociaż mówi się, że jeden z iławskich późniejszych fotografów zachował część rzeczy z kapsuły czasu i podobno ma je do dzisiaj. Rozmawiałem z nim. Mówił, że nic nie wie, że chyba już tego nie ma... Ale kto wie. Może trochę historii się zachowało.

Plac, na którym znajdował się pomnik, przez następne 20 lat był pusty. Zmieniło się to dopiero w 1965 roku, gdy rozpoczęły się przygotowania do 1000-lecia państwa polskiego. Na czele komitetu obchodu stanął ówczesny dyrektor ogólniaka Stanisław Hertel, który rozpoczął akcję budowania pomnika składającego się z 3 części, w tym postaci Stefana Żeromskiego.

Był składany w ówczesnej gazowni a dzisiejszej cerkwi, ponieważ było to jedyne pomieszczenie, gdzie się zmieścił. Po złożeniu przetransportowano go na plac, na którym stoi do dzisiaj.

Pomnik odsłonięto 23 października 1966 roku.

– Była to okazja do nadania iławskiemu liceum imienia patrona Stefana Żeromskiego – kontynuuje przewodnik miejski. – I kolejne pytanie: dlaczego Żeromski a nie Wyspiański czy Sobieski? Ponieważ poeta był jednym z niewielu działaczy i pisarzy, który w 1920 roku, gdy zbliżał się termin plebiscytu, przyjeżdżał na ziemie Powiśla oraz Pomezanii i organizował wiece – zależało mu, aby te ziemie wróciły do Polski. Nawet miał pretensje do innych polityków, że do tego nie dążą. Ale to były złe czasy dla Polski, bo od wschodu zbliżała się nawałnica armii bolszewickiej.

Niemniej pomnik Żeromskiego wpisał się na stałe w krajobraz Iławy. Upodobali go sobie też maturzyści z pobliskiego ogólniaka, którzy co roku przyozdabiają go.

W dalszej kolejności uczestnicy wycieczki ruszyli w kierunku stadionu miejskiego, gdzie na górce pod lasem znajduje się pomnik, który powstał ku pamięci żołnierzom 59. pułku piechoty, bohaterom krwawej bitwy pod Waplewem, podczas której zginęło około 1000 żołnierzy.

Gdy w roku 1945 do Iławy wkroczyli Rosjanie, pomnik został zwalony z cokołu. Władze komunistyczne usunęły rzeźbę żołnierza oraz skuły napisy, zastępując je polskimi. Na cokole umieszczono orła, a sam pomnik poświęcono komunistycznej młodzieży polskiej. Nie wszyscy go tolerują, w dalszym ciągu raz na jakiś czas toczą się dyskusje nad jego likwidacją.

OLA KROTOWSKA






Iława. Dawne Stare Miasto tętniło życiem.





Franek jako jedyny
uczestnik wycieczki
wiedział, kim był
Władysław Bandurski,
patron starówki w Iławie.





Iława. Każdy kamień symbolizował
poległego syna ziemi iławskiej. W willi za pomnikiem
mieszkał gen. Hermann von Stein, głównodowodzący
garnizonu 41. dywizji, który w 1916 roku
został ministrem wojny cesarstwa niemieckiego






Iława. Pomnik składający się z trzech części
uroczyście odsłonięto 23 października 1966 roku.
Stefan Żeromski stał się też patronem pobliskiego liceum






Uczestnicy wycieczki historycznej po Iławie





  2017-09-13  

Z komentarzami zapraszamy na forum
Wróć   Góra strony
110564133


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Informator: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie, felietony | REKLAMA | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | kogel-mogel
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2017 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.