Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
jedynka Tele
CZYTAJ i KOMENTUJ
opinie, felietony
kogel-mogel
REKLAMA
ogłoszenia
szukaj
FORUM

CZYTAJ i KOMENTUJ
Kłopoty sądowe urzędnika starostwa
Trasa Iława-Susz. Przejazd na bezdechu
Maszt telefonii nie potrzebuje zgody?
Parking przy bankowej będzie praktyczny
Nowa dyrektor, nowe inwestycje
Podwójna PLATFORMA wzajemnego poparcia
Trzy stówki za jeden dzień roboty
Wyborcze iskry. Spór o budynek gminy
Armia USA wylądowała na moim polu
Trasa Iława-Susz. Przeklęte wysepki
Dożynki z kampanią wyborczą w tle
Równi i równiejsi przed policją
Powiesiła się na... wiadukcie
Portfele władzy: radni powiatu iławskiego
Portfele władzy. Zarząd powiatu iławskiego
Tajny transport przewoził uran?
Trasa Iława-Sampława. Wstydliwy falstart notabli
Trasa Iława-Tynwałd. Wielki remont, lecz słaby efekt
Trasa Iława-Susz. Nowa droga, a prędkość... mniejsza
Umorzenia podatkowe. „Względy” coraz większe
Więcej...

Forum
Nie publikujemy bełkotu ani trollowania! Zwłaszcza anonimowego.

14878. 
Odnośnie wpisu numer: 14845

A cóż to za intelektualny smaczek , Panie Nataszu?

"...katecheza na niewiele się zda i zanim zacznie się wykładać teologie, to warto, a nawet trzeba zorientować się, czy osoby, do których się mówi, mają w ogóle osobistą relację z Jezusem."

"...W związku z tym uważam, że dopóki tej relacji nie ma, dopóty należy odłożyć wszystkie inne kwestie, zostawić program nauczania i głosić, głosić i jeszcze raz głosić Jezusa"

Czy mógłby Pan przełożyć te dwie części Pańskiej wypowiedzi, stojące do siebie w jawnej opozycji, na język polski?
 Tomek Orlicz
 Czwartek 12-03-2009

14877. 
Odnośnie wpisu numer: 14875

I jeszcze jedno. Ile w tej chwili ma na rękę nauczyciel kontraktowy miesięcznie i ile by dostał emerytury, gdyby teraz przechodził na emeryturę? A co będzie za 20 lat, to już o to nie pytam. Z góry dziękuję za odpowiedź spółce edukacyjnej pt. "Filomaci".
 nawiedzony romantyk
 Czwartek 12-03-2009

14876. 
Odnośnie wpisu numer: 14875

To bardzo dobrze, tak się zrobi. Trzeba tylko ten staż przemęczyć.
Co i jak uczyć, to już ja wiem.
 nawiedzony romantyk
 Czwartek 12-03-2009

14875. 
Odnośnie wpisu numer: 14871

Odpowiedź "nawiedzonemu romantykowi".
Masz pełną rację, drogę rozwoju przez "awans" mozesz zakończyć na "Nauczycielu Kontraktowym". Ten poziom jest wystarczajacy, by spełnić minimum zawodowe dla władz oświatowych. Zaniechując pozyskiwanie dalszych stopni w awansie, nie oznacza, by być doskonałym nauczycielem, by kształcić się i doskonalić w zawodzie drogą własną, nie narzuconą przez idiotyczne przepisy MEN.
Niezdrowe rzepisy "Awansu" zabijają inicjatywę osobistą nauczyciela, zmuszają do zbierania setek "kwitów", zaświadczen o kursach, o działaniach, często iluzoryczne, nie poparte faktyczną wiedzą i własną ekspresją twórczą.
Hipokryzją ze strony władzy i finansujących szkołę jest to, że nie zależy im na tym, by nauczyciele pięli się powyżej
"kontraktowego poziomu", gdyż im wyzej, tym droższy jest nauczyciel dla samorzadów. A niedaj Bóg zostać "Dyplomowanym", dzis po 15 latch pracy, gdyż zarobi on tyle, co policjant i wojskowy u progu pracy, urzędnik po 3 latach. Pomimo tego, setki czekają na podjęcie pracy w oświacie, gdyż praca "raczej" pewna i da się żyć i, szczególnie gdy mamy własną firmę, czy sposób na życie, by zarobić dodatkowo "po godzinach". Można ustawić się na gołym etacie, by zarobić na słuzbową emeryturę, by mieć ubezpieczenie, zaś zarabiać w "internesie".
 Filomaci
 Czwartek 12-03-2009

14874. 
Czytam i oczom nie wierze, bo okazuje się, że Stowarzyszenie Rozwoju
Wsi Bratian wygrało przetarg na kwotę 380.000 zł na prowadzenie domu pomocy społecznej w Suszu, a Zenos Kastratos zostanie kierownikiem, choziaż Pani H. M. (jego bardzo dobra znajoma) jeszcze o tym nie wie.
O wypowiedzi wielkiego przyjaciela bezrobotnych, Pana Kierownika, już
nie wspominam.
Biedni ludkowie z Suszu, oj biedni... Nie wiecie jeszcze co was czeka...!
[...]
Panie Janie Sadowski! [burmistrzu Susza] Może by się pan przeszedł
po ulicach naszego miasta Susza i zobaczył co się dzieje. Niech pan zobaczy tablice informacyjna przy starym urzedzie! Czy te ogłoszenia
o pożyczkach to pan firmuje?
Dlaczego nadal oblepiane ogłoszeniami są drzewa?
 Rosenberg
 Czwartek 12-03-2009

14872. 
Kilka miesiecy temu pisalem, ze nie mozna dac ogloszenia do kuriera
przez internet. W odpowiedzi dostalem informacje, ze to kwestia czasu.
I do tej pory nic...
Naprawde jest wiele osob nie mieszkajacych w ilawie w polsce, ktorym ulatwilo by to bardzo zycie.
 tasior
 Czwartek 12-03-2009
Odp. 
Można od dawna zlecać ogłoszenia drobne przez Internet.
Wyślij treść swego ogłoszenia na adres Biura Ogłoszeń:
ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Otrzymasz kalkulację wraz z numerem konta bankowego.
 moderator
 Czwartek 12-03-2009

14871. 
Do znawców prawa edukacyjnego.
Czytałem pobieżnie, bo inaczej nie można, Kartę Nauczyciela. Zaiste wielki to fach być nauczycielem, tyle poziomów awansu zawodowego, jakieś arkusze stażu, komisje, kontrole. Mnóstwo przemknęło mi przed ślepiami paragrafów, ustępów, itp. Pytanie jedno, zasadnicze: czy po przejściu etapu stażysty i zostaniu nauczycielem kontraktowym, można sobie darować dalsze awanse (mianowany, dyplomowany) i być do emerytury nauczycielem kontraktowym? Bo mnie awans finansowy nie interesuje, forsę mam i chciałbym uczyć dla samej pasji.
 nawiedzony romantyk
 Czwartek 12-03-2009

14868. 
Odnośnie wpisu numer: 14867

Niestety nie umie pan czytać ze zrozumieniem! Proszę zacytować zdanie, gdzie Panu Leszkowi marzy się, by w Iławie żyło na wolności kilka tysięcy bezdomnych kotów. Będę wdzięczna.
Dygresja a watahach psów to już wytwór pana chorej wyobraźni, proszę nie suponować takiego wodogłowia osobom trzecim, Panu Olszewskiemu, mi czy komumolwiek. Nie słyszałam o przypadku zamarznięcia w Iławie kota czy psa w okresie zimowym, więc pod tym względem Iława jest równa Rzymowi.
Rozwiązania systemowe komórek miejskich to interesujący temat do analizy - bardzo dobry, nie pozostawiający nikogo obojętnym tekst. Dziękuję.
 Basia
 Środa 11-03-2009

14867. 
Przeczytałem dziś to, co Pan Leszek Olszewski wypisuje. To się w głowie nie mieści! Marzy mu się o tym, żeby w Iławie "biegało" kilka tysięcy bezdomnych kotów - paranoja!
Oczywiście te "biedne" kotki zjadają tylko szkodliwe szczury, myszy i nornice, a wszystkie pożyteczne "zwierzątka" to tolerują! Żeby nie było niejasności mam kota już dziesięć lat, pomimo tego, że ma na obroży uwiązany dzwoneczek i tak co roku (szczególnie wiosną) przynosi do domu kilka zagryzionych ptaków.
A oprócz tego Rzym to nie Iława, tam klimat trochę inny i raczej bezdomne koty nie giną z powodu zimna. A może by tak "tę miłość" Pan Olszewski by rozszerzył o bezdomne pieski? Też są pożyteczne. Są ludzie którzy by im zbudowali budy (podobnie jak dla bezdomnych kotów) i niech też watahy biegają po osiedlach w poszukiwaniu żywności.
Będzie super!
Pozdrawiam wszystkich miłośników zwierząt. PS. Psa też mam!
 ziutek
 Środa 11-03-2009

14866. 
Odnośnie wpisu numer: 14857

Nareszcie widz[ę], że ten właściwie wnioskuje kto ma władzę.
 Filozof z PO
 Środa 11-03-2009

14857. 
Odnośnie wpisu numer: 14757

„(...) Pana wnioskowanie jest błędne (...)”

Żeby stwierdzić, że czyjeś wnioskowanie jest błędne (!), trzeba
najpierw przeprowadzić dowód, trzeba podjąć jakąkolwiek próbę.
A nie zauważyłem tego! Oprócz słowotoku, swoistego bicia piany.

„(...) Ostateczny wniosek jaki Pan zaserwuje będzie taki: Forum
Kuriera jest tylko dla ludzi z imienia i nazwiska (...)”.

Jak można wyciągać wnioski, jeśli nie przeprowadziło się analizy? Ba!
Nic takiego nie powiedziałem, że forum jest „tylko dla ludzi z imienia
i nazwiska”. Powiedziałem tylko to (przeczytaj, nie dopisuj sobie):

„(...) Anonim może sobie gadać co chce, jak chce oraz ile chce,
ale! Tylko w relacji z drugim anonimem. Bo! Anonim w rozmowie
z rzeczywistym Personem ma niewiele do powiedzenia. Z definicji.
A zwłaszcza nie wolno mu wchodzić na pułap emocji krytycznych
względem Persona (...)”.

Inteligencie! Łopatologicznie brzmi to tak: piszcie sobie co chcecie,
ale tylko anonimy z anonimami. Koniec kropka. Szkoda czasu.

„(...) Niech pana nie cieszą ilości wpisów, bo monopolista nie ma
się z czego cieszyć, gdyż konkurencji nie ma żadnej (...)”.

A to, że przez tyle lat Kurier zmiótł kilka powstających tytułów oraz
ciągle zasiada na zasłużonej pozycji niekwestionowanego lidera, to
jest powód do zmartwienia, co? Zwyczajnie rzecz biorąc, co...?

„(...) Proszę sobie założyć forum w starożytnej Grecji (...)”.

... powiedział dobrze wychowany anonim. Gdybyś, butny tchórzu,
powiedział to jako skonkretyzowany Person, to zrobiłbym z ciebie
wiatrak, a tak – kogo mam przywoływać do porządku? Cień?

O dorobku humanistycznym starożytnych i płynących stamtąd
naukach – nie zrozumiałeś nic. Cóż, masz prawo nie rozumieć.
 Jarosław Synowiec
 Środa 11-03-2009

14856. 
Piękny hotel powstaje nad Małym Jeziorakiem.
Tylko dlaczego bez okien ???
 Anioł Stróż
 Iława, Środa 11-03-2009

14854. 
Jak długo jeszcze budynek administracyjny na cmentarzu przy Piaskowej
w Iławie będzie pusty?
Jak długo jeszcze ten budynek, na który wydano ponad 5 milionów zł,
będzie bezużyteczny? A jak długo jeszcze będą nieczynne toalety???
Czyżby czekał na uroczyste otwarcie? Na pogrzeb ważnej PO-staci
w Iławie, która wybierze się w ostatnią drogę?
 Filozof z PO
 Środa 11-03-2009

14853. 
Fajne to takie jest, gdy Polak z Polakiem gadają o wielkich sprawach na forum publicznym.
Jednak gdy przyjdzie im w sąsiedztwie ustalić plan działania - np. co dalej z trzepakiem koło bloku nr 3 - to albo: "ani be ani me ani kukuryku", albo IV wojna światowa gotowa od zaraz. Bywajcie zdrowi! Wy i dzieci wasze
 sąsiad z podwórka
 Wtorek 10-03-2009

14852. 
Odnośnie wpisu numer: 14849

"Kepler zacznie prawdziwe obserwacje po trzymiesięcznej rozgrzewce. Każde jego odkrycie będzie wymagało potwierdzenia przez teleskopy znajdujące się na Ziemi. Naukowcy z NASA przewidują więc, że dom ET dostrzeżemy najwcześniej za trzy lata. (...)"

No to troszeczkę przyjdzie nam czekać na rezultaty. Mam nadzieję, że w międzyczasie nie ulegnie awarii, której udziałem stał sie Wielki Zderzacz Hadronów, który - tak dla przypomnienia - uległ awarii po jednym dniu użytkowania.
Ciekawią mnie koszty tego eksperymentu, bo jeżeli chodzi o "Zderzacza Hadronów", to:
"(...) CERN miał skończyć budowę LHC już w 2005 roku, ale pojawiły się liczne problemy, głównie z finansowaniem tak złożonego przedsięwzięcia. Być może cały ten szum wokół Maszyny Końca Świata ostatecznie opłaci się, bo nudnymi eksperymentami nikt by się nie zainteresował.
A podatnikom i sponsorom trzeba się przypominać. Zwłaszcza, że w tym przypadku nie ma łatwej odpowiedzi na popularne pytanie o praktyczne korzyści z wydania około 9 mld franków szwajcarskich. (...)"
Co tam głód na całym świecie, prawda!!!?
 Natasza_Pegeerówka
 Wtorek 10-03-2009

14851. 
Odnośnie wpisu numer: 14849

"Patrz jak nad jej wody trupie wzbija się jakiś gad w skorupie, sam
sobie sterem i okrętem, i pisarzem. Wtem jak bańka prysnął o szmat
głazu" [...].
 Filozof z PO
 Wtorek 10-03-2009

14849. 
Odnośnie wpisu numer: 14847

Dziękuję za opinię.
Obiecuję postaram się dostosować do szanownych rad. Swoją drogą,
ponoć Kepler (oczywiście... teleskop) wszedł szczęśliwie na właściwą
orbitę i powolutku, ostrożnie zaczyna się ustawiać frontem do gwiazd.
Chwała Bogu, wszystko przebiega zgodnie z planem.
 Tomek Orlicz
 Wtorek 10-03-2009

14848. 
Kumuś nie pasują moje wpisy, gdyż w pień są wycinane jak lipy stare
sprzedpoli Iławy, skąd miód i pyłek pszczeli goi serca drętwe.
 Dehydroepiandrosteron
 Wtorek 10-03-2009
Odp. 
Oj ktoś tu bredzi, bredzi, bredzi... Albo mu się tylko wydaje.
 moderator
 Wtorek 10-03-2009

14847. 
Odnośnie wpisu numer: 14808

Zalosne wytacza Pan, Panie Orlicz, armaty do dyskusji z filozoficznymi skrutami myslowymi naszego znakomitego forumowego Menczennika...
Od roku obserwuje wypowiedzi wielu forumowiczow Kuriera i widze, ze
za krotkimi wypowiedziami kryje sie najwiecej madrosci, trafnosci o zachadzacych wokol nas wydarzeniach. Przy tym wspanialym dowodem
na zrozumienie swiata wokol nas jest stosowanie objasnien z pewna
ironia i znakomitym humorystycznym dystansem... To jest poziom.
Takie powinno byc zawsze nasze forum. Pozdrawiam.
 Latarnik z Sienkiewicza
 Wtorek 10-03-2009

14846. 
Odnośnie wpisu numer: 14845

I tak trzymać. Narodziny "mohera" są kwestią ciaglą, czyli procesem, właściwie dialektycznym, choć takie określenie nie pasuje w tej kwestii, ale...Kazdy z wiekiem nostagicznie stwierdza, że jego koniec jest na horyzoncie. Wówczas ogląda się za Bogiem, za słowem bożem, za jutrem niepewnym, za tym co go czeka po tamtej stronie. Przykazań pilnuje i, choć wielkim był szkodnikiem, poucza co dobre a co zle. Nagle on, po cichutku nastawia radio, by posłuchać tego co mówią, może w Radio Maryja, Tv Trwam, jakby chciał zmyć winy życia swego.
 Męczennik z Polski
 Wtorek 10-03-2009

14845. 
Odnośnie wpisu numer: 14843

"(…) Wbrew przypuszczeniom, że "moher" jest na wymarciu, okazuje się, iż młodego narybku Rydzykowi nieustannie przybywa. (...)"

I będzie przybywało, wbrew ogólnej opinii Ateuszy wszelakiej maści,
bo Kościół jest oparty na trwałych podstawach. Do hierarchów powoli zaczyna docierać to, że jeżeli nie ma się podstaw wiary, to katecheza na niewiele się zda i zanim zacznie się wykładać teologie, to warto, a nawet trzeba zorientować się, czy osoby, do których się mówi, mają w ogóle osobistą relację z Jezusem. Z moich obserwacji oraz przeprowadzanych rozmów, mogę stwierdzić z całą odpowiedzialnością, że 90% niestety
nie ma.
W związku z tym uważam, że dopóki tej relacji nie ma, dopóty należy odłożyć wszystkie inne kwestie, zostawić program nauczania i głosić, głosić i jeszcze raz głosić Jezusa, który żyje i kocha. Myślę również, że kolejne 5 lat pod przywództwem arcybiskupa Michalika będzie równie owocne, jak poprzednie.
PS. "Doszła ta sprawa do króla Niniwy. Wstał więc z tronu, zdjął z siebie płaszcz, oblókł się w wór i siadł na popiele. Z rozkazu króla i jego dostojników zarządzono i ogłoszono w Niniwie co następuje: Ludzie i zwierzęta, bydło i trzoda niech nic nie jedzą, niech się nie pasą i wody nie piją. Niech obloką się w wory, niech żarliwie wołają do Boga! Niech każdy odwróci się od swojego złego postępowania i od nieprawości, którą popełnia swoimi rękami." (Jon 3,3-7)
 Natasza_Pegeerówka
 Wtorek 10-03-2009

14844. 
To nie żarty, ani żadna ściema. EMPiK będzie miał w "Galerii Jeziorak"
salon firmowy o powierzchni 250 metrów kwadratowych. Mówię wam!
 J-23
 Wtorek 10-03-2009

14843. 
Jesli wydaje się wam niedowiarkom, że polski Kościół pójdzie drogą Życińskiego, a przeciw Radiu Maryja, to bardzo mylicie się. Otóż dziś Rada Episkopatu ponownie Przewodniczącym Episkopatu wybrała arb. Michałka, zwolennika głosu z Torunia.
Wbrew przypuszczeniom, że "moher" jest na wymarciu, okazuje się, iż młodego narybku Rydzykowi nieustannie przybywa.
 Badacz nastrojów społecznych
 Wtorek 10-03-2009

14842. 
Odnośnie wpisu numer: 14841

Niestety, z przykrością stwierdzić muszę, że nie podsumowałem,
Panie Jur, mej wypowiedzi, ni też tym bardziej nie unieważniłem mej wcześniejszej wypowiedzi, a zreasumowałem jedynie to i owo (proszę jeszcze raz przeczytać i sprawdzić, cóż to takiego było).
Owszem, mi również się od czasu do czasu zdarza językowa wpadka, ale żeby do tego stopnia?! Przyznam się bez bicia, że zrobiłem wielkie oczy, odczytując Pański wpis i że poprawił mi Pan tym humor na resztę dnia,
za co serdecznie dziękuję.
 Tomek Orlicz
 Wtorek 10-03-2009

14841. 
Odnośnie wpisu numer: 14833

"Reasumując, stwierdzę, że ..."
Czyli jak rozumiem, zreasumował pan to co powiedział wcześniej, a więc unieważnił, czy tak?
Przed laty pomylono czasownik reasumować (pierwotne znaczenie `odwoływać to, co się powiedziało wcześniej`) z resumować, czyli `streszczać, podsumować jakąś kwestię`, i dzisiaj nieświadomi tego niektórzy "intelatualiści", używają słowa "reasumować" w znaczeniu `podsumowywać, streszczać`. Chcą błysnąć a puszczają językowego bączka...
Miast się silić na obce zwroty których jak widać wypowiadający się
nie rozumie, można użyć bezpieczniejszych sformułowanie np. "podsumowując", czy równie uczenie, acz poprawnie rzec:
"rekapitulując, twierdzę że".
 Jur
 Wtorek 10-03-2009

14840. 
Odnośnie wpisu numer: 14837

Odczytanie, to nie nadinterpretacja! Oto cztery fragmenty z czterech Pańskich postów.

"Informacji o tejże misji (którą odczytałem na onet lajcie) towarzyszy multum komentarzy, w których niczym makaron na uszach przewija się głównie problematyka... boskiej interwencji w kreowaniu życia ziemskiego i równie liczna masa pochodnych bzdur.

Pytam się więc - po co niepotrzebnie angażować Boga (grubo przed czasem właściwych odkryć i odpowiedzi na być może fundamentalne pytania), ryzykując tym sposobem narażenie się na niepotrzebny i ośmieszający zarzut jakowejś indolencji intelektualnej?

Wreszcie, dzięki tej samej ciekawości, co potwierdził nie tak dawno również Kościół, wiemy na pewno, że Galileusz nie widział w okularze swej lunetki jakowychś sztuczek szatańskich, a rzeczywiście że przyglądał się jowiszowym (Galileuszowym) księżycom.

Przypomnę, że wspomniałem o naukowej misji nowego teleskopu kosmicznego Kepler, o ogromnych nadziejach z nią związanych i o niemożności ustosunkowania się do owej misji fundamentalistów religijnych ulepionych z gliny".

Nie będę się do nich ustosunkowywał, pozostawiam to czytelnikom, ich wrażliwości, inteligencji, empatii.

Powiem jeszcze Panu na koniec, że gdyby nie było tych "religijnych" wtrętów, nie byłoby moich odpowiedzi, bo w sprawach oczywistych
nie daję głosu, jak na rasową sukę przystało.

PS. Pozwalam sobie, w dowód sympatii dla Pana...

JULIAN TUWIM
DO FRANCISZKA FISZERA

Franciszku! Jakże to wicher radości
Na skrajach ziemi się pieni?
Patrz: milion płomiennych wieczności
Piramidami wyrasta z przestrzeni.

Forteca wokół globu! Dosyć, dosyć, nieba!
Bóg zazdrosny szturmuje do naszych serc!
Zamanić go i ściągnąć trzeba,
Niech się on teraz miota śród gorejących twierdz!

Teraz Ojca przybić do krzyża,
Teraz ojcu wieki męczeństwa!
Człowiek-Wicher, nasz brat, się zbliża
Prostować ścieżki człowieczeństwa.

A wtedy my, krzyczący na tej kuli
O młodości, o ostatniej wolności,
Spotkamy się, jak przy zbiegu dwóch ulic,
Na rogu świata i nieskończoności
 Natasza_Pegeerówka
 Wtorek 10-03-2009

14839. 
Kiedy widzisz człeka na Ziemii, to wiesz że urodził sie i zemrze. Cofajac sie zatem do początku istnienia materii ożywionej, nie jeden uczony
zęby połamał, gdyż zawsze więcej niewiadomych im głębiej sięgamy.
Koleś jeden uznał iz istnienie człowieka na tym padole jest bezsensem,
z punktu widzenia materialistycznego, gdyż jego egzystencja trwająca
60-80 lat na przestrzeni wieczności nie ma żadnego znaczenia dla istnienia świata i, dlatego... skończył z sobą. Jednak kiedy dopuszczamy myśl o dwoistości osoby ludzkiej, myśłac o duszy, to mamy zupełnie inny wymiar istnienia człowieka na Świecie Boskim, dodam.
 Filozof z PO
 Wtorek 10-03-2009

14837. 
Odnośnie wpisu numer: 14834

Panie Nataszu! Nie wiem, czy zauważył(a) Pan(i), że nasz dialog dobiegł końca. Z przykrością stwierdzam, że w dalszym ciągu, świadomie, złośliwie nadunterpretuje Pan (Pani?) moje słowa, czego bardzo nie lubię. Przypomnę może, że bezpośrednio nie odniosłem się choćby słowem do religii, a jedynie do wiedzy (tudzież ślepej niewiedzy) pewnych osób.
 Tomek Orlicz
 Poniedziałek 09-03-2009

14836. 
Odnośnie wpisu numer: 14835

Mówisz-masz.
ANGELE Dei, qui custos es mei, Me tibi commissum pietate superna;
Hodie, Hac nocte illumina, custodi, rege, et guberna. Amen.
 Natasza_Pegeerówka
 Poniedziałek 09-03-2009

14835. 
Odnośnie wpisu numer: 14833

Z ludzkiej ciekawości powstają również takie projekty jak np. HAARP:
"Program Badania Aktywności Zorzy Polarnej przy Użyciu Wysokich Częstotliwości". To kontrowersyjny, gigantyczny nadajnik radiowy umiejscowiony na Alasce. Czy posłuży w celu obrony nas , ludzi przed "zagrożeniami" czy będzie podobnie jak z Echelonem, który gromadzi i analizuje przekazy elektroniczne z całego świata - faksy, e-maile, transfery plików, a nawet zwykłe rozmowy telefoniczne?
Pan Tomasz zaraz powie , że to teorie spiskowe. A Natasza odmówi "Aniele Boży" w oryginale :) Pozdrawiam.
PS. Dzięki Natasza za wszystkie rady :)
 zainteresowany
 http://www.youtube.com/watch?v=yGZ7Z2LQ7Xc&eurl=http://pr...
 Poniedziałek 09-03-2009

14834. 
Odnośnie wpisu numer: 14833

"(...) Dzięki takiej ludzkiej ciekawości właśnie w tej chwili, w takiej formie możemy wymieniać między sobą swobodnie swe poglądy (przez internet), wygodnie żyć, nie martwić się o to, czy jutro uda nam się coś upolować i czy nasz sąsiad nie zasadzi nam ciosa maczugą w potylicę.(...)"

Panie Tomaszu, widzę, że nasz dialog jest jak rozmowa dorosłego z dzieckiem; trzeba dobierać słowa, żeby gówniarz zrozumiał i żeby było wychowawczo. Ciekawi mnie dlaczego nie dodał Pan jeszcze, że dzięki ludzkiej ciekawości;
- tysiące ludzi ginie na drogach
- tysiące ludzi ginie na różnego rodzaju poligonach wojennych
- tysiące ludzi umiera z przedawkowania itd, itd...
To, że mamy możliwość oglądania żurawi, bielików i innych cudów natury, winno nas zmobilizować do pracy nad zachowaniem tego stanu, tego naszego skarbu.
I już na koniec. Fundamentaliści religijni stanowią niewielki ułamek wierzących, więc dawanie ich za przykład uważam za wielce niefortunne posuniecie z Pańskiej strony. Od 1989 r. Kościół w Polsce - rozumiany zarówno jako instytucja, jak i wspólnota wiernych - jest pouczany przez osoby i środowiska nie tylko do niego nie należące, ale często - wrogie. Może czas zaprzestać tych ataków i jeżeli Pan i Panu podobni macie jakieś własne wartości - walczcie o nie, a nas wiernych pozostawcie w spokoju. I to by było na tyle.
 Natasza_Pegeerówka
 Poniedziałek 09-03-2009

14833. 
Odnośnie wpisu numer: 14829

Szanowna Nataszko! Niezmiernie cieszę się, że powolutku, małymi kroczkami dochodzimy do jako takiego konsensusu. Pozwól jednak,
że wpierw wspomnę jeszcze o pewnej bardzo ludzkiej przywarze, a mianowicie o interpretowaniu przez nas faktów i wiadomości.

Jak zapewne jest Ci wiadomo, informacje można interpretować prawidłowo (zgodnie z zastaną prawdą), nieprawidłowo, lub też je nadinterpretować (naginać do własnych potrzeb, do własnego światopoglądu, lub też w ściśle określonym celu). Pytasz się, dalczego Meteoryt Tunguski się nie spalił, jeżeli jest tak, jak prawię? Proszę bardzo, już śpieszę z odpowiedzią. On (Tunguski) się nie spalił (całkowicie), ponieważ przedtem (albo przed bezpośrednim uderzeniem w glebę) meteoryt ów EKSPLODOWAŁ! Raczył to uczynić ładnych parę kilometrów na ziemią (przy czym znany jest-był tylko jeden naoczny świadek, który przyrównał tenże widok eksplozji do widoku potężnego pioruna [bomby jądrowej w domyśle ludzi współczesnych]). Uprzedzę Twe kolejne pytanie, stwierdzając, że ogromną połać syberyjskiego lasu powaliły nie odłamki tego meteorytu (z którego o dziwo do dzisiaj nie znaleziono ani okruszka), a fala uderzeniowa towarzysząca eksplozji. Tak więc pamiętaj, że interpretować informacje prasowe (a szczególnie tego typu informacje) można na tysiąc różnych sposobów i że niejednokrotnie doklejone mają takie informacje metkę sensacji (gotową nadinterpretację).

Cytujesz, że: "(...) Kosmiczny kamień o masie zbliżonej do tego, który w 1908 roku zrujnował wielką połać syberyjskiej tajgi, przemknął w poniedziałek tuż obok Ziemi. (...)", usiłując tym sposobem zdewaluować ważkość mej wypowiedzi. Mógłbym tutaj posłużyć się kontrprzykładem sprzed kilku lat, kiedy to nad terytorium Środkowych Niemiec eksplodował meteoryt, a która to siła eksplozji była oszacowana na... kilkaset megaton trotylu (wybuch kilkudziesięciu średniej klasy bomb wodorowych typu Jericho1) i była również przyrównana do siły eksplozji Meteorytu Tunguskiego. W jednym ułamku sekundy mogły zginąć miliony niewinnych istnień ludzkich. Różnica jednak polegała w opisanym przypadku na tym, że Meteoryt Tunguski eksplodował na wysokości około 8 kilometrów, a ten znad Niemiec uległ wybuchowej destrukcji na wysokości 60-70 kilometrów.

Sądzę, że nie pogniewasz się, jeśli stwierdzę, Nataszko, że rozumiem Twój punkt widzenia. Odpowiadając na Twe wątpliwości, związane z pakowaniem ogromnych pieniędzy w wątpliwej sławy przedsięwzięcia naukowe, muszę po prostu stwierdzić, że człowiek już taki jest i tyle. Byliśmy, jesteśmy i mam nadzieję jeszcze długo pozostaniemy ciekawskimi stworzeniami. Ta ciekawość wygnała nas 150 tysięcy lat temu z Afryki i de facto uczyniła ludźmi. Dzięki tej ciekawości dotarliśmy do Ameryk, do Australii, a także (bezpośrednio) na Księżyc i (pośrednio) do krańców Układu Słonecznego. Stwierdzisz - niepotrzebnie?

Dzięki takiej ludzkiej ciekawości właśnie w tej chwili, w takiej formie możemy wymieniać między sobą swobodnie swe poglądy (przez internet), wygodnie żyć, nie martwić się o to, czy jutro uda nam się coś upolować i czy nasz sąsiad nie zasadzi nam ciosa maczugą w potylicę. Wreszcie, dzięki tej samej ciekawości, co potwierdził nie tak dawno również Kościół, wiemy na pewno, że Galileusz nie widział w okularze swej lunetki jakowychś sztuczek szatańskich, a rzeczywiście że przyglądał się jowiszowym (Galileuszowym) księżycom. Także tęcza nie jest cudem, a ledwie jedynie zjawiskiem optycznym.

Dzięki temu, że ciągle kombinujemy, zapomnieliśmy o powozach konnych, o drewnianym radle i o cepach. Owszem - możesz stwierdzić przewrotnie, że "dzięki temu zatruwamy środowisko", czemu nie zaprzeczę, gdyż zawsze coś odbywa się kosztem czegoś innego. Odpowiedz jednak sobie na pytanie: czy aby na pewno z tym naszym środowiskiem jest aż tak źle? Ze swej strony wspomnę może jedynie, że ani wzrok, ni tym bardziej słuch mi się nie polepsza, a tymczasem dzisiaj słyszałem kilka klangów żórawich kluczy (których to widoku w swoim dzieciństwie nie doświadczyłem ani razu), jak również kilkadziesiąt zawodzeń gęsich kluczy + dwa majestatycznie szybujące orły bieliki + na dokładkę przepięknego bażanta (dwa ostatnie gatunki również nie były mi znane z autopsji tych dwadzieścia parę lat wstecz).

Reasumując, stwierdzę, że zacząłem ten wątek z nadzieją zapoznania się z opiniami ludzi ciekawych tego świata. Przypomnę, że wspomniałem o naukowej misji nowego teleskopu kosmicznego Kepler, o ogromnych nadziejach z nią związanych i o niemożności ustosunkowania się do owej misji fundamentalistów religijnych ulepionych z gliny. Tym sposobem - niczym rękawicę - rzuciłem być może niechcący wyzwanie, typu: "co statystyczny człowiek dnia dzisiejszego wie o otaczającym go świecie?" I, poniekąd, jak na tacy, otrzymałem odpowiedź.
 Tomek Orlicz
 Poniedziałek 09-03-2009

14832. 
Odnośnie wpisu numer: 14829

[...] Co to znaczy "obok Ziemi"?
50, 500, 5 000, 50 000, może 500 000 tyś kilometrów?
Obok Ziemii to może być nawet 5 milionów kilometrów.
O czym wy piszecie? Bóg nan na razie palcem pogroził.
 Filozof z PO
 Poniedziałek 09-03-2009

14831. 
Radny iławski HENRYK WITKOWSKI [...] ujawnił skandaliczną informację że jego koledzy po fachu przez dwa lata (!) nie byli w stanie stworzyć ani jednej uchwały będącą ich autorstwa. Samorzutnie nasuwa się wniosek, że jedynym harownikiem jest burmistrz Ptasznik oraz jego przyboczni urzędnicy.
Ja, jako tutejszy wyborca i stały obserwator sceny politycznej, również zapragnąłem podsumować "wysiłek intelektualny" naszego radnego Witkowskiego na rzecz lokalnej społeczności:
rok 2007 - ZEEERRROOO uchwał,
rok 2008 - ZEEERRROOO uchwał,
rok 2009 - ZEEERRROOO uchwał (styczeń, luty),
rok 2010 - prognoza - ???
I co na to powiedzą internauci jako potencjalni wyborcy?
 (czarno)widz
 Poniedziałek 09-03-2009

14829. 
Odnośnie wpisu numer: 14817

Jeżeli jest tak jak prawisz, to dlaczego meteoryt Tunguski sie nie spalił?
Nie żebym sie chwalił, ale ma Pan przed sobą gościa, któremu było dane osobiście kupić 1 numer "Fantastyki" i który przeczytał m.in. "Koniec wieczności", i wiele wiele innych. Za zaproszenie dziękuje. Być może kiedyś skorzystam.
I tak już na koniec. Dając przykład tego nieszczęsnego głazu, chciałem powiedzieć, że futurologia to domena SF. Co i raz dowiadujemy sie o tym, że; * rozpoczął działalność "Wielki Zderzacz Hadronów", który bodaj po pierwszej próbie, podobno wielce udanej, został unieruchomiony; * że tu i tam powstaje teleskop, czy też inne ustrojostwo za pomocą którego będziemy mogli nawiązać komunikacje z ufoludkami.
Ludziska to kupują, bo dlaczego nie maja kupić? Nie zastanawiają sie jednak, że to wszystko kosztuje nas multum pieniędzy albo i więcej, a pożytku z tego nie będą miały nawet nasze praprapraprawnuki.
Jestem przeciwny ogłupianiu i zapodawaniu nam, zwykłym ludziom, tematów zastępczych. Myślę, że w miarę oczytany człowiek po przeczytaniu poniższego zdania, będzie miał odmienne zdanie od Pana Tomasza Orlicza.
"(...) Kosmiczny kamień o masie zbliżonej do tego, który w 1908 roku zrujnował wielką połać syberyjskiej tajgi, przemknął w poniedziałek tuż obok Ziemi. (...)"
 Natasza_Pegeerówka
 Poniedziałek 09-03-2009

14828. 
Odnośnie wpisu numer: 14827

Chciałabym zwrócić uwagę na zwracanie uwagi przez Madam Lecter, ona chyba jest nie z tej planety i nie wie, że pewna pani radna z PO załatwiła swojej przychodni za friko cały ośrodek zdrowia na Starym Mieście, mimo iż ta spółka zdrowotna dysponuje obiektem po przedszkolu na osiedlu Podleśnym.
A "Rodzina", która z trudem mieści się w wynajmowanym budynku na
1 Maja została odprawiona z kwitkiem, gdy ubiegała się o lokale w wymienionych obiektach. No bo nie poparła w wyborach obecnej jedynie słusznej ekipy [...].
 strzykawka
 Poniedziałek 09-03-2009

14827. 
Chciałabym zwrócić uwagę dziennikarzy naszego Kuriera na brak izolatki w przychodni "Rodzina" i brak izolowania przychodzących dzieci z ospą lub jej podejrzeniem od innych pacjentów zwłaszcza starszych ludzi i
pań w ciąży (nie każdy przechodził ospę w dzieciństwie...).
Przykre, ale prawdziwe.
 Madame Lecter
 Poniedziałek 09-03-2009

14826. 
Odnośnie wpisu numer: 14825

Puszki na placu to jeszcze nic, ale gorzej jak puszki będziecie znajdować w kanałach wentylacyjnych po odbiorze mieszkań. Kiedy rozpoczniecie użytkowac, a nagle kanaliza w pionie zapchnie się i trzebac wzywac tych z wodociągów.
Muszę wyznac, iż na budowach niec od czasów komuny nie zmieniło się. Ostre chlanie, oglądają się robotnicy na fuchę, o gorzałę podczas wykańczania mieszkań, a jakie drzwi montują, że trzeba trzaskac by przymknąc. Deweloprzy za to nie odpowiadają, ich to jakby nic nie obchodziło, gdyż podwykonawcy są zatrudniani, co rusz to innych specjalności: kto inny okna, drzwi, tynki, elektrycznośc, hydraulikę, parapety, itp. itd. etc.
Najlepiej byłoby samemu od pewnego punktu budowy przejąc robotę (mantaż okien, parapetów, drzwi wejściowych, tynków), ale oni nie chcą zgodzic się, gdyż kierownictwo jest w układach z podwykonawcami i wiele by na tym stracili. Wiecie państwo: coś za coś. Ja cię wpuszczę na blok z montażem okien, a ty mnie wstawisz super okienka w prywatnym domku.
 budowlaniec
 Poniedziałek 09-03-2009

14825. 
Widział ktoś większy syf niż ten na Placu Gdańskim [Osiedle Gajerek w
Iławie] wokół siedziby pracowników firmy budowlanej. Wszędzie puszki,
potłuczone i nie tylko butelki, szmaty, buty papiery, kartony itd.........
Czy tak trudno postawić im kosz na śmieci...?
 obserwator
 Poniedziałek 09-03-2009

14824. 
Odnośnie wpisu numer: 14789

Czy to prawda, że pani Ewa Wiśniewska z Iławskiego Centrum Kultury, poprzedniczka Pana Woźniaka, już tam nie pracuje ??? Szkoda byłoby.
 ALA
 Poniedziałek 09-03-2009

14823. 
Czy może ma ktoś namiar na krawcową, która dorabia szyciem lub zajmuje się tym z zamiłowania. Pilnie...
 Kika
 Poniedziałek 09-03-2009

14822. 
Odnośnie wpisu numer: 14761

Panie "Kastrat" z z MOPS-u w Suszu!
Masz autorytet, gdyż nawet minister Orzechwoski poszedł twą drogą.
 drogowiec
 Poniedziałek 09-03-2009

14821. 
Dziś poniedziałek. O godzinie 13:00 w świetlicy wiejskiej w Sampławie odbędzie się uroczystość oddania do użytku ogrzewania centralnego.
 rowerzysta
 Poniedziałek 09-03-2009

14819. 
Odnośnie wpisu numer: 14817

Panie Orlicz!
Zejdź Pan z drogi, którą pędzisz. Twój byt na tej ziemi, to nawet nie
asteroida, a pyłek, który ciagle osadza się na moim biórku, wkur[...]
mnie, pomimo że mam sterylne mieszkanie.
 Filozof z PO
 Poniedziałek 09-03-2009
Odp. 
Miałeś już ostrzeżenie, więc wyluzuj, bo zaczynasz się
zachowywać teraz ordynarnie, a takie teksty to nawet
do anonima nie przystoją – a co dopiero do jego mości
Tomka Orlicza. Każdy ma prawo do własnych poglądów.
 moderator
 Poniedziałek 09-03-2009

14818. 
Dlaczego Majewski Tomek zdobył złoty medal?????? Bo jest silny!!!!!
A dlaczego jest silny, gdyż: wyżywienie Tomasza Majewskiego jest naturalne aż do bólu, wręcz surowe.

Już jako ossesek ciągnął mamę za cyc prawie 18 miesięcy, co było osłoną do rozwoju jego organicznych zadatków na człowieka silnego, zdrowego i mądrego. On za chłopaka chlał jak ciele po 5 litry mleka prosto z cyca od krowy po ocieleniu. Taka krowa daje siarę. Siara to specjalne mleko, jakie produkuje ona z gruczołu mlecznego po ocieleniu. Mleko i chleb z wiejskiego piekarnika, na dodatek orkiszowy wg przepisu św. Hildegardy, były jego ulubionym pokarmem na co dzień.

Ponadto matka dokarmiała go mlekiem kozim. Tomasz Majewski za chłopaka nie jadał cipsów, zapiekanek, czy innych na poczekaniu pedzonych szybko dań, jak hotdogi i inne świństawa. Jego domeną było mięsiwo od świni, polskiej zwisłouchej, baranie, z wołu i czasem eksportową koninę. Uwielbiał też mięso z kury wiejskiej i dzikiego ptaka, kaczora. Pił za to, nie gorzałę, a surowe jaja od kury, szczególnie perliczki.

Za witaminy słuzyła mu boćwina, marchew, brukselka, por, strąki grochu, groch, pietruszka nać, rzepa i dynia. Pił sok z dzikiej róży, porzeczki czarnej. To było jego DHEA.
 Dehydroepiandrosteron
 Niedziela 08-03-2009

14817. 
Odnośnie wpisu numer: 14810

Droga Nataszko!
Zapewniam Cię, że zdaję sobie sprawę z potencjalnego zagrożenia planetoidami, asteroidami i innymi meteoroidami (przy okazji dziękuję za linka). Przykład zapodany przez Ciebie (marne 50 metrów średnicy kosmicznego śmiecia), niestety, jest słabym "dowodem", świadczącym jedynie o tym, jak wielce można rozdmuchać "armagedonowe nadzieje" co niektórych proroków. Skałka tej wielkości - przechodząc przez ziemską atmosferę - skurczyłaby się (wypaliłaby się) do wielkości co najwyżej dużego głazu narzutowego, albo i uległaby całkowitej destrukcji wybuchowej. I teraz uważaj:
SKAŁEK TAKICH, JAK TA, ROCZNIE EKSPLODUJE W ZIEMSKIEJ ATMOSFERZE KILKADZIESIĄT!
Tym niemniej podzielam Twą opinię, że zagraża nam bezpośrednie,
niebezpieczne BUM! Problem jednak polega na tym, że statystycznie
rzecz ujmując, owo bum może nastąpić jutro, za rok, za lat sto, tysiąc,
albo równie dobrze i za milion lat. Możesz stwierdzić, że sam Bóg jeden
raczy coś takiego wiedzieć i tym sposobem nie dogadamy się do końca
świata.
Jeśli jednak życzysz sobie dalszych dowodów na to, że to nie fantazja mną kieruje, proszę bardzo - zapraszam Cię serdecznie w progi mego domostwa, abyś mogła podziwiać kolekcję moich meteorytów (jak byś nie wiedziała, cóż to takiego, to Ci podpowiadam, że są to takie i śmakie skałki rodem z kosmosu). Będziesz mogła nie tylko operować gołym okiem, Droga Nataszko, ale i dotknąć Ci ich (onych meteorytów) pozwolę.
 Tomek Orlicz
 Niedziela 08-03-2009

14816. 
Amf należy do typowych zachcianek ludzi z Ratusza.
Podobnie, co krok, to rondo są zbytecznym rozwiązaniem drogowym. Zaś tam, gdzie potrzeba największa, jak przy budowlance, przy urzędzie skarbowym, zastój.
 drogowiec
 Niedziela 08-03-2009

14815. 
Odnośnie wpisu numer: 14813

Gdy tak chwalisz robotników na Galerii Jeziorak, to ci powiem, że dwa
tygodnie temu zarwał im się kawałek stropu pomiędzy piętrami, więc
radzę uważać na głowę, gdy będziesz szedł z rodzinką na zakupy...
 J-23
 Niedziela 08-03-2009

14813. 
Odnośnie wpisu numer: 14809

Kwota spora, ale nie wiem, czy nie lepiej byłoby dać i więcej, ale
powierzyć budowę firmie stawiającej nam Galerię Jeziorak? Im sie
robota w rękach pali i wygląda na to, że swojej roboty nie spartolą.
Czy tak samo bedzie przy wybranym wykonawcy? Daj Boże...
 Eskulapski
 Niedziela 08-03-2009

14812. 
Odnośnie wpisu numer: 14805

Polska osiedlowa, to jedna wielka pustynia, bez krzewów, jeśli, to same iglaki. Drogi bez drzew, bo wyłamane już jako młode sadzonki.
W najbliższym okresie z pól i łąk znikną topole swierki, graby, wolne nasadzenia, dzikorosnące drzewa, gdyż pójdą pod topór z powodu drogiego węgla i gazu. W celach opałowych nowe domki obłożone są drewnem niewiadomego pochodzenia, debami, bukami grabami, swierkami.
 benek
 Niedziela 08-03-2009

14811. 
Panie Orlicz! [...]
 benek
 Niedziela 08-03-2009
Odp. 
To jest ostatnie ostrzeżenie.
Pojedynków na inwektywy szukaj pod budką z piwem.
 moderator
 Niedziela 08-03-2009

14810. 
Odnośnie wpisu numer: 14808

Tomasz Orlicz popuszcza wodze fantazji /dobrze, że fantazji, a nie ..../,
a rzeczywistość wcale nie jest taka różowa, oto dowód [odnośnik niżej].
I tylko dziękować Najwyższemu, że sie ulitował i pozwolił wielu wielu ludziom spokojnie żyć.
Na tym przykładzie widać doskonale, że fajnie sie pisze o czymś, czego nie widać, a to co jest widoczne gołym okiem jest przemilczane. Ciekaw jestem 3 podpowiedzi.
PS. Moja podpowiedź poniżej: (...) Dlatego astronomowie od pewnego czasu apelują do polityków o stworzenie globalnego systemu wykrywania i katalogowania groźnych planetoid. Minąwszy Ziemię raz, większość tych obiektów wróci w nasze pobliże. Szczególnie powinniśmy się bać największych ze skał. Choć łatwiej je wykryć, to skutki ich uderzenia mogą zrujnować już nie miasto, cały kontynent, a nawet - całą planetę. (...)
 Natasza_Pegeerówka
 http://www.polskatimes.pl/rozmaitosci/90924,kosmiczny-gla...
 Niedziela 08-03-2009

14809. 
W najnowszym Kurierze doczytałem się, że nowa scena w amfiteatrze
będzie kosztowała prawie 5 milionów złotych!!!
Przepraszam! Czy ci ratuszowi decydenci upadli na czaszkę wydając
tak potężną kwotę pieniędzy pochodzących od podatnika na produkt
nie koniecznie pierwszej potrzeby?
 (czarno)widz
 Niedziela 08-03-2009

14808. 
Odnośnie wpisu numer: 14803

Męczenniku! Z przykrością muszę stwierdzić, że mieszasz pojęcia, nadinterpretujesz słowa Wolszczana i - generalnie - nie masz zielonego pojęcia, o czym piszesz, czy też w jakich sferach zagadnień starasz się (usiłujesz) poruszać.
Nauka nie opiera się na wspomnianych przez Ciebie domysłach, lecz na faktach i na dowodach. Ziemia - jej powstanie i poszczególne etapy rozwoju - jest bytem, który można określić według precyzyjnych datowań i praw fizyki. Istnieje ona tyle i tyle czasu i powstała w konsekwencji takich to a takich prawideł, akcji i reakcji. Koniec, kropka. Bałamutne określenie człowieka, jako istoty niemogącej czegoś ogarnąć swym ograniczonym rozumem trąca ciemnogrodem i zastraszaniem rodem ze średniowiecza.
Liczyłem na merytoryczną dyskusję i po raz drugi się przeliczyłem; podpowiedź nr 2). na jednym z księżyców Jowisza, pod lodową powierzchnią Europy, już za kilka lat naukowcy odkryją aktywne biologicznie formy życia, które będą bardzo podobne, czy wręcz tożsame z naszymi ziemskimi bakteriami. Analogiczna sytuacja będzie miała miejsce już wkrótce na czerwonej planecie Mars (pod jej powierzchnią, a konkretnie w wodonośnych skałach).
 Tomek Orlicz
 Niedziela 08-03-2009

14807. 
Odnośnie wpisu numer: 14798

Piotr Żuchowski nie jest taki święty na jakiego wygląda. To człowiek pokroju osób, które obecnie rządzą w Iławie i to zarówno na szczeblu miasta i powiatu. Iława do 1990 r. nabiera się na czułe i okrągłe słówka ludzi, którzy zbyt wiele poza "politykierstwem" nie umieją. To przykre i smutne, ale prawdziwe.
 maruda
 Niedziela 08-03-2009

14806. 
Odnośnie wpisu numer: 14802

W obecnej chwili nie ma żadnych pojazdów poruszających się z prędkością bliską prędkości światła. Ile lat musi upłynąć, żeby skonstruować taki pojazd, bo tylko ON, że sie tak wyrażę, pozwoli na "konsumpcje " ewentualnych odkryć.
W obecnym czasie , miast "fantasmagoriami", ludzie winni zająć sie przede wszystkim uporządkowaniem życia na ziemi /żeby człowiek nie był człowiekowi wilkiem", itp/. Miliardy ludzi głoduje, miliony umierają z głodu, nauka nie może poradzić sobie ze zwykłym katarem, a Tomasz Orlicz proponuje zabawę SF. Panie Tomaszu, gdzie Pan żyje? Niech Pan zejdzie na ziemię i sporzy na to co nas otacza w sposób bardziej, tfu, na psa urok, bardziej przyziemnie i okiem zwykłego człowieka /a jest nas, bagatela, 90% populacji/.
 Natasza_Pegeerówka
 Niedziela 08-03-2009

14805. 
Polscy drogowcy chcą pozbyć się zadrzewień, a w Anglii...
22 marca 2005 roku posadzono 50-milionowe drzewo przydrożne licząc od 1958 r. Drzewo zostało uroczyście zasadzone przez Ministra Transportu podczas otwarcia kolejnego odcinka autostrady A21 w Lamberhurst. Zadrzewienia przy drogach zarządzanych w Anglii przez Agencję ds. Autostrad zajmują już 15 tysięcy hektarów (!). W dodatku drogowcy tamtejsi od 2003 roku realizują program ochrony bioróżnorodności. W nasadzeniach stosowane są gatunki zagrożone takie jak topola czarna Populus nigra.
W ciągu dwóch lat drogowcy stworzyli na swoich terenach 15 obszarów podmokłych, 100 kilometrów żywopłotów, w czterech miejscach utrzymują dzięki koszeniu kwietne murawy. Dzięki terenom zielonym sieć dróg wpisywana jest w sposób bezkonfliktowy w krajobraz i środowisko przyrodnicze.
 Leon Kłonica vel Kuraś
 Niedziela 08-03-2009

14804. 
Mam swoje lata, mieszkam w mieście. Dziadek był za Dmowskim.
Ojciec należał do ZSL, mnie ciągnęli też do ZSL-u. Nie poszedłem.
Dziś byłbym może posłem albo ministrem, a jestem dupkiem krasym.
Może się zapiszę do nich, to choć kwatere dobrą mi przydzielą.
 ORMOWCZYK
 Niedziela 08-03-2009

14803. 
Istota świata, jego powstanie, ewolucja, a nawet to, ze wogóle nie było żadnych jego narodzin należy do niepojętych ludzkiemu rozumowi zjawisk. Stąd domysły i przypuszczenia. Sam prof Wolszczan powadał, że bez założenia istnienia siły boskiej, czyli Boga, człowiek nie jest wyznaczony do pojęcia istoty świata.
 Męczennik z Polski
 Niedziela 08-03-2009

14802. 
Odnośnie wpisu numer: 14800 14801

No i masz babo placek! Ja chciałem zagaić dyskusję o niebie, a oni i tak gaworzą o chlebie. A może by tak jednak odnieść się do zagadnienia szerzej? Bardziej konstruktywnie, hę? Podpowiedź pierwsza: Kepler będzie obserwował non stop przez trzy lata około sto tysięcy gwiazd. Przez ten czas powinien odkryć kilkadziesiąt - kilka tysięcy (!!!) planet ziemiopodobnych, oceniając tym samym po raz pierwszy w historii szacunkowe prawdopodobieństwo zaistnienia właściwych korelacji, które są niezbędne do powstania życia. Przypomnę może dla ścisłości, że już teraz niektórzy naukowcy przebąkują na głos, iż planet podobnych do ziemi może istnieć tylko w naszej Galaktyce miliard, a może nawet więcej. Liczba ta, pomnożona przez setki miliardów galaktyk, daje przeogromną wartość potencjalnych siedlisk życia w kosmosie. Pytam się więc - po co niepotrzebnie angażować Boga (grubo przed czasem właściwych odkryć i odpowiedzi na być może fundamentalne pytania), ryzykując tym sposobem narażenie się na niepotrzebny i ośmieszający zarzut jakowejś indolencji intelektualnej?
 Tomek Orlicz
 Niedziela 08-03-2009

14801. 
Lenin przeminął, Orlicz przeninie, a słowa moje nie przeminą:
Bóg był od zawsze i będzie w nieskończonośc.
 Męczennik z Polski
 Sobota 07-03-2009

14800. 
Jako, że jedność poglądów /o czym często przypominam na różnych forach/, nie jest za dobra, przytaczam tekst znaleziony na ulubionym "blogowisku". Proszę pamiętać, że wielość poglądów, to motor postępu. Sąsiadom za miedzy, a w szczególności "bandzie trojga" polecam ten tekst!

"Lancelot (...)

To mnie takie różne pierdółki do łysego łba przychodzą i mieszają "porządek wszech rzeczy". Wszyscy na naszym nieocenionym i najlepszym (serio!) portalu BM24 jesteśmy jednomyślni i zgadzamy się ze sobą jak w rodzinie. Fajnie!
Ale mnie to uwiera i martwi, że nie mamy "worków treningowych", albo "chłopców dobicia"czyli tzw, konstruktywnej opozycji z którą można by podyskutować, od czasu do czasu nawet się pospierać (oczywiście w ramach konstruktywizmu) a nawet troszkę pokłócić. Boję się po prostu, że jednolitość poglądów, wpisów i charakterów może nas zdegenerować i spowodować samounicestwienie poprzez znudzenie sobą. Jak myślicie? Jest w tym ziarnko prawdy, czy mnie po prostu takie głupoty łażą po łysinie???"
 Natasza_Pegeerówka
 Sobota 07-03-2009

14799. 
Ruszyła misja kosmicznego teleskopu Kepler (odpukać w niemalowane czółko - z powodzeniem), której celem jest poszukiwanie planet podobnych do ziemi nie tylko pod względem wielkości, ale także (a może przede wszystkim) znajdujących się w tak zwanej sferze życia, umożliwiającej utrzymanie na swych powierzchniach wody w stanie ciekłym, a co za tym idzie potencjalnych warunków niezbędnych do powstania życia. Informacji o tejże misji (którą odczytałem na onet lajcie) towarzyszy multum komentarzy, w których niczym makaron na uszach przewija się głównie problematyka... boskiej interwencji w kreowaniu życia ziemskiego i równie liczna masa pochodnych bzdur.
 Tomek Orlicz
 Sobota 07-03-2009

14798. 
Skoro Grzymowicz wygrał wybory w Olsztynie, to dlaczego u nas w Iławie nie może zostac burmistrzem jeszcze lepszy człowiek: Pietrek Żuchowski z PSL, viceminister. Pierwszy na niego odam głos i namawiam wszystkich, którym obrzydli dotychczasowi, etatowi działacze PO, PIS, SLD i LPR. Jeden wszakże warunek postawmy: musi pozbyc się w Ratuszu ludzi Hordejukowej i Żylińskiego.
Czekam na dyskusję w temacie, gdyż czas na zmianę.
 Badacz nastrojów społecznych
 Sobota 07-03-2009

14797. 
Z cyklu samo życie - czyli; sprawozdanie z Gali Sportu w Lubawie zapodane przez słynnego onegdaj felietonistę.

"Na Galę przybyłem, zobaczyłem i dotrwałem do 2-go zawodnika na liście najpopularniejszych sportowców Ziemi Lubawskiej. Pierwszego nie poznałem. Nie byłem w stanie już dłużej zdzierżyć.
Mam bardzo mieszane uczucia, czy zrobić z tej imprezy notkę? Zszokowany jestem po raz kolejny zachowaniem burmistrza. Ten facet jako jedyny występował w rozpiętej marynarce. Ba, ten facet idąc przez środek hali, jako jedyny podciągał spodnie... SZOK!!! "

Nie udało się chwycić za nogawkę /ten niedobry Burmistrz, wziął im podciągnął/.

PS. "Jak długo jeszcze Katylino będziesz nadużywał naszej cierpliwości
Jak długo będzie miotał tobą ten twój szał..."
 Natasza_Pegeerówka
 Sobota 07-03-2009

14796. 
Jeziorak Iława - Zawisza Bydgoszcz 4:1
 Eskulapski
 Sobota 07-03-2009

14795. 
Odnośnie wpisu numer: 14785

Zaprezentowałeś logikę iście porażającą.
 Natasza_Pegeerówka
 Sobota 07-03-2009

14794. 
PSL rozdaje stanowiska na lewo i prawo dla swoih działaczy. Taki bodziec bardzo zachęca młodych do zapisywania się do młodzieżówki PSL. Co wspolnego z ludową partią, z natury wiejską, mają młodzi warszawiacy, łodzianie i z innych miast osobnicy? Polityka i bycie w partii nadal postrzegana jest jako źródło zarobkowania i kariery, nie służenia narodowi.
 Badacz nastrojów społecznych
 Sobota 07-03-2009

14793. 
Odnośnie wpisu numer: 14781

Wiesz pan... Pan to jednak jesteś menda. Zrób sobie człowieku seppuku w czółko. To chorobliwe nabijanie się, to od picia Metaxy albo Wojaka 9%.
 farmer
 Piątek 06-03-2009

14792. 
Odnośnie wpisu numer: 14789

Kto widział rozjechaną żabę przez walec drogowy , ten niebawem ujrzy tego padalca z Centrum Kultury rozjechanego przez Następcę po Ptaszniku. Już on pracy w Iławie nie znajdzie za podłośc, jaką wyrządził Ewie. U nas nie bedzie miejsca dla gnid urzędniczych.
 benek
 Piątek 06-03-2009

14791. 
Odnośnie wpisu numer: 14789

Burmisrzem, starostą i innymi włodarzami naszego miasta Iławy chyba niedługo zainteresuje się jeden z popularnych programów telewizyjnch i pokarze wszystkim co oni robią w naszym światku, jak obsadzają miejsca pracy i kim. Już nie mogę się doczekać.
A to, co zrobił Woźniak z Ewą Wiśniewską, jest karygodne. Nie rozsiadaj się na swoim stołku Tomku, bo niedługo na nim posiedzisz.
 Elwira
 Piątek 06-03-2009

14790. 
Odnośnie wpisu numer: 14786

Pan Krzysztof Harmaciński przyjął metodę Edwarda Gierka, który jeździł po różnych pegeerach, spółdzielniach produkcyjnych, remizach strażackich. Wybory ma wygrane w cuglach w pierwszej turze. Tu nawet nikt nie powinien Harmacińskiemu stawać na drodze do wójtowania.
Próżny wasz wysiłek, szanowni obywatele. " Lasciate ogni speranza, voi chentrate" (Porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy tu wchodzicie) - głosi napis nad bramą piekielną w poemacie Dantego: "Boska komedia".
Ludzki żywot to przecież komedia, gdzie tylko aktorzy się zmieniają. Za 30 tys. lat znów przyjdzie lodowiec i wszystko ładnie wyrówna.
 Plewa 2009
 Piątek 06-03-2009

14789. 
Ewa Wiśniewska przyjmowała do pracy w ICK... żółtodzioba Tomasza Woźniaka. Minęło ładnych kilka lat. Teraz mały chomik zwymiotował
na... lamparcicę.
W życiu jest jak w przyrodzie - obowiązują te same twarde reguły lub
kompletny brak reguł. Przyzwoitość nie zna ceny. Zwłaszcza na scenie
publicznej, zwłaszcza w pobliżu polityki.
Chłopcze z przygarbem kręgosłupa, nie tylko kostnego! Zobaczysz jak szybciutko i po tobie posprzątają...
 KTOŚ blisko z tego bagna
 Piątek 06-03-2009

14788. 
Nie ma większej świni od Palikota.
 Dehydroepiandrosteron
 Piątek 06-03-2009

14787. 
Odnośnie wpisu numer: 14780

Kolejny cytat:
"(...) Na koniec przypomnę Ci cichutko, że mój kościół trwa już ponad 2000 lat i ma się całkiem dobrze (...)".
No baaa :D się wie :D
Ale co, jak i dlaczego tak trwa, to inteligentny przeczyta, przemyśli i zrozumie, a ten "inny" posłucha ciebie i z tobą się zgodzi, bezkrytycznie pomagając rozwijać ten "biznes" tfuuuuuu, utrzymywać i rozijać kościół trwający już ponad 2000 lat.
A ja więcej z tobą na "ten temat" polemizować nie zamierzam, bo cię nie przekonam a nawet nie miałbym takiego zamiaru.
 Iławianin, lat 38
 Piątek 06-03-2009

14786. 
Bardzo proste jest wygrywanie wyborow na wójta:
uczestniczy we wszyskich otwarciach sklepów, chodników, nowych uliczek. Remonty remiz strazackich, by na wszystkich zebraniach sołtysów witać się, a szczególnie z babciami moherowymi. Odwiedzać indywidualnie gospodarzy. Tak postępuje Harmaciński i trzyma sie zdrowo na stanowisku.
 badacz nastrojów społecznych
 Piątek 06-03-2009

14785. 
Odnośnie wpisu numer: 14782

Służę rozwinięciem tematu:
- Urząd Miasta nie jest prywatnym folwarkim burmistrza, w polityce kadrowej powinny obowiązywać zasady, jakie, dodaj sobie.
- Tadeusz Socha zna pracę Urzędu od podszewki, pracuje tam chyba ponad 25 lat, robił swoje, służbowo był lojalnym wobec szefa, nie miał więc powodów by rezygnować z pracy, co nie znaczy, że dmuchał w jedną trąbkę.
- Analiza wyników wyborów w poszczególnych okręgach, METODY zastosowane w dniu głosowania, obecne "wynagradzanie" zasłużonych wiosek, dają odpowiedź jak można wygrać wybory mając przeciwko sobie większość. Drudzy, mniej operatywni przegrywali w ostatnich dwóch wyborach, więcej szczegółów na łamach lokalnej prasy po wyborach, znane więc w powiecie, tyle o kontekście.
- Mimo postu zaczynasz sączyć jad trucizny, silentium, sine ira et studio...
 kenod
 Piątek 06-03-2009

14784. 
Ludzie! (czy to z Susza czy z Iławy czy z jakiegokolwiek innego miejsca).
Skończcie już z tym Palikotem, przestańcie go już przytaczać i się na niego powoływać - przestańcie się ośmieszać!!!
Palikot to polityczny pajac, pozorant ciężkiej parlamentarnej pracy i cwaniak spod ciemnej gwiazdy jakich mało. Mieliśmy już takiego wcześniej o nazwisku Lepper!!!
Ci ludzie dla punktów w sondażach, rozgłosu i władzy są w stanie stworzyć dosłownie każde widowisko, tj. błazenadę i są skłonni do każdych działań, a ich działalność faktycznie rujnuje nasz kraj, destabilizuje system polityczny i szkodzi kulturze politycznej.
Po co Pan Tusk takiego gada trzyma i dokarmia, no bo przecież Lepper nie miał nikogo nad sobą prócz wyborców raz na cztery lata. Chyba te grube melony Palikota, jego wpływy i kontakty biznesowe są nieocenionym dobrem dla PO. Bo czym byłaby PO bez "wielkiej kasy", która za nią stoi i pilnuje swoich interesów !!!
 była żona Palikota
 Piątek 06-03-2009

14783. 
W Kurierze pojawił sie kolejny tekst Pana posła Adama Żylińskiego.
Tekst jak tekst, pełen pompatycznych wynużeń na temat rozwoju Iławy za czasów wspaniałej kadry kierującej dziś miasteczkim, jakich w Polsce "setki".
Wg pana Posła, Iława należy do miast jedych , które wyprzedzają czas, prą naprzód w rozmachu, oczywiście dzieki tak wspaniałym kierującym. Kto czyta tekst, a nie zna Iławy, myśli, że jest ona jedynym ośrodkiem, w którym w Polsce znależiono sposób na fascynujacy rozwój. W ostanim akapicie tekstu, aż prosiło się zaznaczyć, że za rok kolejne wybory i czas przpomnieć kto dale chce rządzić miastem: ADAM ŻYLIŃSKI!
 badacz nastrojów społecznych
 Piątek 06-03-2009

14782. 
Odnośnie wpisu numer: 14775

"Odnośnie sekretarza T. Sochy, prywatnie może i nie przepadał za burmistrzem, tak jak większość mieszkańców."

Jeżeli mogę prosić o rozwinięcie myśli, to byłbym wielce zobowiązany.
Chodzi mi w szczególności o te rozdarcie Pana Tadeusza /tylko współczuć przez tyle lat cierpieć/.
Interesuje mnie też owa większość, w kontekście dokonanego wyboru go na Burmistrza. Na jakich badaniach oparłeś swoje stwierdzenie?
Myśle, że jeżeli tak współczujesz Panu Tadeuszowi, to doradź mu, żeby zrezygnował z pracy, bo po co u licha ma tak cierpieć! Wnioskuję również, że musi to być Twój dobry znajomy!
PS. Apel do Pana Burmistrza. Niech się Pan zlituje i skróci męki "tadeuszowe" - szkoda chłopa. Swoja drogą, radze Panu chodzić po korytarzach mając plecy tyłem do ściany!
 Natasza_Pegeerówka
 Piątek 06-03-2009

14781. 
Odnośnie wpisu numer: 14776

Musisz się zdecydować kim jesteś: czy hodowcą, czy obrońcą "biednych" i "uciśnionych" urzędasów. Ten, który odpowiada za wszystko jest be,
a ci, którzy mu robią obok pióra - są w porzo? To mi wygląda na co najmniej schizofrenię.
 Natasza_Pegeerówka
 Piątek 06-03-2009

14780. 
Odnośnie wpisu numer: 14771

„Troszkę szacunku dla ludzi niewierzących ale mimo to żyjących w zgodzie z moralnością ogółu. Troszkę szacunku dla innych religii które akurat teraz mają czas karnawału na przykład.”

Przyznam się bez bicia, że nie rozumiem iławianinie o co Ci biega!
Wskaż mi proszę fragment mojej wypowiedzi, do której można odnieść Twój zarzut. Nigdy nie twierdziłem, że 100% czytelników tego forum, to katolicy.
„No chyba że powołacie inkwizycję II, no to wtedy pokażecie po raz kolejny gdzie: wiara, biblia, człowiek a gdzie kościół jako instytucja.”
Tego to już wcale nie rozumiem. Chyba się za bardzo rozpędziłeś!
Na koniec przypomnę Ci cichutko, że mój kościół trwa już ponad 2000 lat i ma się całkiem dobrze.
Przesłaniem mojego postu było tylko, dla niektórych być może, to zbyt wiele, że jest okres Wielkiego Postu, w którym katolicy Czekaja na przyjście swego Zbawiciela.
Prosiłem o uszanowanie tego, w szczególności przez ateistów.
Na dowód, że życzę Panu i innym wszystkiego dobrego wiersz znaleziony w necie.

Przemyślenia na Wielki Post

Na pięcioliniach chorych uczuć
czarny ksiaże rozkłada swe nuty
nie posiadając się z radości
że kryje go kokon przędzy zatrutej

Tak swą muzyką pokus i nienawiści
słabe serca poi jadem trucizny
zapomniany przez ludzi czerpie korzyści
zostawiając w zamian rany i blizny

Słuchaj więc mój przyjacielu
nim twoja myśl w czyn sie zamnieni
toż jesteś jednym z tych wielu
co dla Wieczności stworzeni

To przecież obiecał nam Boży Syn
a Jego słowo Światłem w ciemności
więc swoją drogę układaj z Nim
a poznasz owoc prawdziwej miłości
 Natasza_Pegeerówka
 Piątek 06-03-2009

14779. 
Odnośnie wpisu numer: 14772

"(...) I na dokładkę może jeszcze zapodaj sobie przed snem ostatnie dwa zdania, te dotyczące Clintona i edukacji. Wyrywasz zdanie z kontekstu i żądasz wyjaśnień? "

Sprawiłeś mi Pan wielką radość,tą swoją odpowiedzią /i tak sobie myślę, że nie tylko mnie/. Radość moja jest potrójna. Raz, że wielce mądra i uczona. Drugi raz, że uzupełniłeś swój felieton, który dopiero w połączeniu z tą wypowiedzią, nabrał odpowiedniego blasku. Trzeci raz to, że zdecydowałeś się na odpowiedź. Odpowiedzią swoją spowodowałeś, że dalsza dyskusja na temat nie ma sensu, bo wszystko zostało powiedziane.
Co do wzmiankowanego Clintona, to nie potrzebuje zapodawać tychże słów, tym bardziej przed snem /wtedy odmawiam modlitwę i rozpamiętuję................./, bo pamiętam je od samego początku jego prezydentury.
I tak już na sam koniec; nie wyrywam słów z kontekstu i nie żądam wyjaśnień - jakbym śmiał.
 Natasza_Pegeerówka
 Piątek 06-03-2009

14777. 
Odnośnie wpisu numer: 14772

[Do Tomka Orlicza:]
Daj spokuj [...], nie podniecaj sie. Osoba, do ktorej sie zwracasz,
nie istnieje, to byt tylko wirtualny dziajajacy pod róznymi maskami.
W Suszu jest nikim, nie ma go.
 znam go
 Piątek 06-03-2009

14776. 
Odnośnie wpisu numer: 14768

Pianinkiem jesteś, nie organem. Klajstrem, a nie pasją politycznego pamfletu z tym swym akcentem z brzydkich brzydszym, jak rzecz wiecznie niedokończona. Ty zamiast działać, ty się mądrzysz.
 farmer
 Piątek 06-03-2009

14775. 
Odnośnie wpisu numer: 14773 15768

Palikot poprawnie, choć obrazowo nazwał ludka arbuzem, z wierzchu zielony (PSL) w srodku czerwony (lewicowe korzenie???). Tak jak kiedyś nazywano partyjnych rzodkiewką, czerwony tylko z wierzchu. Nazywanie arbuzem absolutnie nie pasuje do ludków z Susza, bezideowych karierowiczów, pasuje melanż, kolor i konsystencja dyni.
Odnośnie sekretarza T. Sochy, prywatnie może i nie przepadał za burmistrzem, tak jak większość mieszkańców. Służbowo, wzorowo wypełniał obowiązki nadzorcy spraw prowadzonych przez urzędników, przez co Urząd ma dobrą opinię, co wydaje się paradoksem. Zgodzę się, że polityka kadrowa burmistrza jest ok, jeżeli zwolni spadochroniarzy z Zalewa i Iławy, snujących się w okolicach hali i Urzędu Miasta. Tego można życzyć suszakom. Widać to z Iławy.
 kenod
 Piątek 06-03-2009

14773. 
Odnośnie wpisu numer: 14765

Jakoś tak mi się to nazwało.
Poseł Janusz Palikot jako pierwszy przyrównał prezydenta Olsztyna
do tego owocu. Może coś w tym jest i na naszym podwórku.
 farmer
 Czwartek 05-03-2009

14772. 
Odnośnie wpisu numer: 14766

Droga Nataszko!
Poza tym, że łżesz jak rasowa suka, cała reszta Twej forumowej wypowiedzi się zgadza z faktami, a nawet więcej... Muszę przyznać, iż wyskoczyłaś, o Pani, ze swymi tezami jak przysłowiowy filip z konopi, nerwowo spozierając tu i tam za choćby szczyptą soli. Wskazujesz przy tym niezwykle precyzyjnie uzurpatorów, nie kumając na jotę przesłania felietonu jako całości. Proszę – rozczytaj raz jeszcze, powoli i dokładnie, tytuł owego felietonu... I na dokładkę może jeszcze zapodaj sobie przed snem ostatnie dwa zdania, te dotyczące Clintona i edukacji. Wyrywasz zdanie z kontekstu i żądasz wyjaśnień?
Z przykrością muszę stwierdzić, że – jako prosty obywatel, felietonista czy nawet największy pieniacz – nie jestem w stanie sprostać prośbie szanownej Pegeerówny. Musiałbym polecieć – że się tak wyrażę – hurtem. Owo, jakże niefortunne faux pas, wyartykułowane przez burmistrza Lubawy podczas ostatniego posiedzenia Komisji, a także moja opinia na temat owego przejęzyczenia (?)=(wcale nie muszę wiedzieć, że było to przejęzyczenie, a i dalsza część „przemówienia” nie bardzo o tym świadczy), przyczyniły się do powstania takich, a nie innych treści zawartych w moim felietonie. Jeśli ktokolwiek twierdzi, że ktokolwiek inny (nieważne, kto) genetycznie nie jest przystosowany do dalszego rozwoju intelektualnego, ja poczuwam się do obowiązku splunięcia takiej osobie prosto w twarz. Jeżeli ta osoba oferuje „jakąś tam” pracę dla grupy ludzi „nieprzystosowanych”, podkreślając, że „oni się za taką pracę nie obrażą, bo [po prostu] tacy są, no to wybacz Pani, ale chyba zaczęliśmy właśnie brukować populizmami z najwyższej półki „highway to hell” - i to wprost do kotła Lutka!!! Koniec końców będzie taki, że – po pierwsze – dzięki „złotym myślom” burmistrza zbudujemy od nowa Lubawę przez „fachmajstrów”, czyli krzywą, dziurawą, szarą i butwiejącą – po drugie – dzięki „genialnym poradom” burmistrza uczynimy tym ludziom krzywdę, gdyż oni – zgodnie z „nieomylnymi proroctwami” burmistrza nie mogą się zmienić. Tymczasem ja, swoim felietonem, staram się wskazać inną opcję, nic poza tym, ni tym bardziej ponad to! Czy popełniłem aż tak wielki grzech, mówiąc na głos wszem i wobec: „nie, panie burmistrzu, myli się pan”?! Czyż nie wskazałem innego, bardziej szczytnego rozwiązania dla rzeszy 40% ludzi, którą to grupę społeczną tak nagle pan burmistrz nasz kochaniutki wyciągnął z rękawa, niczym wytrawny pokerzysta pikowego asa?! Zauważ, proszę, Nataszko, że - używając określenia „Bantustan”, de facto oprotestowałem nie rzekomy rasizm, a tworzenie społecznej kastowości. Używając określenia „Eugenika”, nie powoływałem się na źródła rodem z nazistowskich Niemiec, a jedynie ostrzegałem przed subiektywnym postrzeganiem i skazywaniem na zagładę intelektualną tych 40% „burmistrzowego elektoratu”. Wskazujesz, że jednak burmistrz chce dać lubawiakom pracę? Więc ja się Ciebie, Nataszko, pytam: jaką pracę? I dlaczego popełnił swą propozycję akurat teraz? Gdzie bywał burmistrz Lubawy przez te wszystkie lata swego władania? Tylko i wyłącznie na zdjęciach... Najchętniej na tle stadionu, unikając przy tym jak diabeł święconej wody tła nieistniejącego basenu, który kazał zrównać z ziemią (a który miał ponoć zmienić się w basen kryty).

Co do mojej optyki oglądu wszelkiego typu sytuacji, zasmucę Szanowną Nataszkę, stwierdzając, że nigdy nie używałem ni tej szklanej, ni tym bardziej pleksi. Nul koma nichtz! Nie predestynuję też do miana bycia czyimś wyrzutem sumienia; opisuję rzeczywistość taką, jaką ją widzę (jak również postrzega ją - mam nadzieję - zdecydowana większość zdrowego na umyśle społeczeństwa). Jeżeli nasz pan burmistrz stwierdza kolokwialnie, że „załatwiliśmy piętnaście baniek na modernizację oczyszczalni”, to cześć mu i chwała za to, że w końcu przestanie śmierdzieć w naszej mieścinie. A że nastąpi to za lat pięć... cóż – idiotą nie jestem i wiem, że cudów nie ma, więc poczekam. I zapłacę większe rachunki za wodę i ścieki... Jeżeli jednak burmistrz nasz, wizjoner nieprzeciętny, sprzedaje ośrodek wypoczynkowy „Hartek” tylko dlatego, że kupił ów ośrodek swego czasu jego poprzednik, to, niestety, ale mam prawo wspomnieć o tym fakcie choćby jednym zdaniem, albo i calusieńkim felietonem, co niewątpliwie uczynię w przyszłości.

Nie bardzo rozumiem Twego przyrównania mnie, Nataszko, do jakowegoś Ogra, ni tym bardziej rozróżnień per: „stary”-”młody”, tudzież określenia mnie mianem „propagandowej tuby”. Nie współgram też z nikim w żadnej z lig (chociaż coraz usilniej nachodzi mnie ochota, aby sobie pograć i powygrywać w pingla). Piszę o sprawach, które leżą mi na sercu. Dlaczego? Ponieważ widzę oczyma wyobraźni miasto moje wielkim. Ponieważ musiałbym mieć sto par oczu, abym był w stanie je przymykać na wszystkie sprawy władające w taki, czy też inny sposób otaczającą mnie rzeczywistością.

Zapewne stwierdzisz, Nataszko, że tą obszerną notką staram się tłumaczyć, że - opisując mój punkt widzenia - usiłuję się na siłę usprawiedliwiać. I tym razem racja leży po Twojej stronie... Owszem, usprawiedliwiam się. Usprawiedliwiam także owe 40% społeczeństwa Lubawy, wskazując ludziskom inny, alternatywny punkt widzenia. Jeśli jest inaczej – powiedz tylko słowo, a zamilknę na wieki. Zaczynając pisać jakiś czas temu do Kuriera, niejako przygarnąłem na swe barki odpowiedzialność za słowo i treść, zawarte w mych felietonach. Czy spojrzałem na świat innym wzrokiem? Zapewne. Niemal z dnia na dzień otwarły się me oczy na sprawy i wydarzenia, których do tej pory albo nie byłem w stanie dostrzec, albo ich po prostu nie chciałem widzieć. Bo przecież lepiej stać z boku, prawda? Nie widzieć chamstwa, przekleństw, narkomanii i beznadziei. Bo przecież to nasz sąsiad, a nie my... Bo my „tacy” nie jesteśmy.

Pozwolisz, Nataszko, że na koniec mych wywodów zapodam Ci dwa przykłady postaw obywatelskich:
1). krótko po tym, jak ruszyła w Lubawie Strefa Płatnego Parkowania (SPP), „szczwani” kierowcy – zmotywowani... resztkami kultury (?) - zaczęli parkować swe samochody tuż obok rynku, na pobliskim Placu 700-lecia. Czynili to – o dziwo – bardzo pragmatycznie, ustawiając samochody jeden obok drugiego, rządek przy rządku. Wyglądało to tak, jakby kierowcy ci widzieli jakieś linie parkingowe. Czyżby wzór postawy obywatelskiej względem współobywatela, który podjechał pod rynek na zakupy? Niestety, owe niewidzialne linie wygumkowała Rada Miasta, szybciutko powiększając SPP o obszar Placu 700-lecia...
2). grupka młodych, okapturzonych osób przechodzi pojedynczo w Iławie ulicę Kościuszki w miejscu niedozwolonym, przecinając przy tym „podwójną ciągłą”. Robią to ostentacyjnie, tuż przed przejeżdżającymi samochodami, oczekując na... dokładnie – na klakson rozsierdzonych taką ich postawą kierowców. Młodzieniaszkowie tylko czekają na klaksonową reakcję, ukazując w geście totalnego olewactwa środkowy palec kierowcom...

Zastanów się więc dobrze, Nataszko, jaką rzeczywistość popierasz: tę „jedwabistą”, czy tę „normalną”?
 Tomek Orlicz
 Czwartek 05-03-2009

14771. 
Odnośnie wpisu numer: 14754 14750

Cytat:
"(...) Czas Wielkiego Postu, to czas przemyśleń i wyciszenia. Wystrzelenie z takim postem w mojej subiektywnej ocenie jest wielce nie na miejscu i nie przysparza chwały jego autorowi (...)".
A skąd ty wnioskujesz że 100% czytelników tego forum to katolicy? chrześcijanie? A może troszkę szacunku dla Profesora Historii Byłej a nie historii pisanej dla biznesów itd. Troszkę szacunku dla ludzi niewierzących ale mimo to żyjących w zgodzie z moralnością ogółu.
Troszkę szacunku dla innych religii które akurat teraz mają czas karnawału na przykład.

Drugi cytat:
"(...)Pierwszym i niejako najważniejszym wyznacznikiem jakiego trzeba używać jest nasza dusza i sumienie, a nie pisma które są równie materialne jak obrazy czy też rzeźby (...)".
Pokaż mi 1 (słownie: jeden, jedyny!) kościół, nie musi być w Polsce , może być gdziekolwiek na świecie w którym nie ma:
1. pozłacanej (pomalowanej na złoto) rzeźby waszego zbawiciela innych osób towarzyszących jemu
2. kapiących przepychem i bogactwem obrazów, wotów itd itp.
3. innych oznak bogactwa KK (złote puchary, tzw. Graale)!!!

Mało tego, pokaż mi jeden ciuszek ubierany podczas mszy przez księdza który nie ocieka imitacją złota, diamentów itp. bogactw. !! Pokaż !!
Aha, nie widziałaś takich "cudów" ?? No cóż, bo ich nie ma.
I co z tego że jestem otwartym ateistą ? czy to czyni mnie gorszym od was ? pewnie w waszym mniemaniu tak, ale na szczęście nie muszę z wami żyć.
A że nie kradnę, nie zabijam, nie szkodzę, to pewnie jakiś chory jestem, bo przecież nie jestem sterowany przez boga to jak mogę być normalny.??!!??
I troszkę głupio wyszło, że jednak ktoś odpowiedział na post "IPN".
No cóż, Natasza, podejrzewam już kim jesteś ale zachowam to dla siebie.
Więcej pokory, bo twój kościół może za jakiś czas zmienić się /zniknąć/ czy cokolwiek innego a w świecie ludzi tych mimo wszystko normalnych trzeba będzie jakoś żyć.
No chyba że powołacie inkwizycję II, no to wtedy pokażecie po raz kolejny gdzie: wiara, biblia, człowiek a gdzie kościół jako instytucja.
Pozdrawiam.
Ps. Spodziewam się wycinek tego posta , ale cóż.
 Iławianin, lat 38
 Czwartek 05-03-2009

14770. 
Odnośnie wpisu numer: 14764

Fakt,że 40% mieszkańców Lubawy posiada powszechne wykształcenie nie jest żadnym problemem. Grozą będzie sytuacja, gdy "wyższe wykształcenie" będzie miało 100% społeczeństwa. Łopata istnieje już tysiące lat. Po co studia kierowcy, murarzowi, operatorowi koparki, stolarzowi, pielęgnatorowi ogrodów, kelnerowi, sprzątacce?!
 +++
 Czwartek 05-03-2009

14769. 
Odnośnie wpisu numer: 14766

Natasza, kliknij w te niebieskie literki to zapewne zrozumiesz skandaliczną wypowiedż burmistrza Lubawy. "Klikać każdy może, raz lepiej, raz gorzej" :)
 (czarno)widz
 http://www.youtube.com/watch?v=kyI7HXvbxh8
 Czwartek 05-03-2009

14768. 
Odnośnie wpisu numer: 14759

Ciemnota i zawiść (typowo polska wada) są w Suszu jeszcze niestety bardzo mocno zakorzenione, więc nie dziwią mnie pojawiające się od czasu wpisy takich ludków jak ta czy ten co się podpisał „to mnie zadziwia” pod nr 14759. Skupię się tutaj jedynie na degradacji Pana Sekretarza Socha, bo na resztę tych wypocin szkoda czasu i jest to literatura dla ludków tej miary co ta postać suska „to mnie zadziwia”.

Ja odpowiem tak: TO MNIE ZADZIWIA, że Burmistrz Susza nie usunął (nawet poprzez przesunięcie na inne stanowisko w UGiM Susz) z tak bardzo ważnego stanowiska dla całej gminy i szczególnie dla osoby samego burmistrza Pana Socha, a który nie ma kompetencji, nigdy nie miał zaangażowania w to co robił i nie pasował samą swoją osobą do funkcji jaką pełnił już wiele lat wstecz.

Jest jeszcze jedna bardzo ważna kwestia: Pan Socha nigdy nie był zwolennikiem i dlatego nigdy nie pracował na serio pozytywnie na rzecz swojego szefa, czyli Burmistrza Susza i ma oczywiście prawo nie być zwolennikiem Sadowskiego, ale w tym przypadku jego funkcja Sekretarza gminy jest co najmniej niezrozumiała!!!

Dlaczego Burmistrz Susza to wszystko tolerował przez tyle lat i prowadził taką politykę kadrową??? Tego nie wiem, ale wiem, że bycie dobrym i powiedzmy ok. dla wszystkich podległych mu pracowników UGiM Susz wydaje się niekorzystne dla samych mieszkańców Susza i mści się na osobie Burmistrza Susza.

Stąd mam nadzieję, że przypadek Pana Sochy nie pozostanie odosobniony (jednostkowy) i nowa polityka kardowa Burmistrza Susza zatoczy szersze kręgi i Pan Sadowski „przyjrzy się i odpowiednio doceni” także innych pracowników magistratu suskiego, czego mu z całego serca życzę, bo do wyborów pozostało już tylko 1,5 roku, a lud patrzy, dopinguje i dobre posunięcia z pewnością doceni.

TYLU MŁODYCH, WYKSZTAŁCONYCH I AMBITNYCH LUDZI CZEKA NA PRACĘ!!!

Ale jest w tym wszystkim tak naprawdę jeden paradoks, że Pan Socha nie został zdegradowany ani z w/w powodów, ani też "jak wieść gminna niesie" z powodów zdrowotnych (o czym napisał Kurier Iławski w ostatnim numerze). A z jakiego to powodu został „jedynie” zdegradowany Pan Sekretarz - to pozostawiam śledztwu dziennikarskiemu Kuriera Iławskiego... Pozdrawiam Lud!
 suszak
 Czwartek 05-03-2009

14766. 
Odnośnie wpisu numer: 14764

Dlaczego tak szybko się sprzedaje Kurier?
Ano dlatego, że znajomi młodego oraz znajomi Ogra chcieli przeczytać o słynnych już na cały powiat 40%. Nie ukrywam, że przeczytałem i ja, bo chciałem skonfrontować wpisy Ogra i jego wasali z większym fragmentem wypowiedzi Burmistrza Lubawy.
Po przeczytaniu fragmentu /szkoda tylko, że tak mało go Pan Tomasz Orlicz zapodał/ cycki mi po prostu opadły.
Przecież na litość Zeusa, to, że akurat 40% mieszkańców Lubawy ma takie a nie inne wykształcenie, nie trąci żadnym rasizmem /jak pisał Ogr, stary Ogr/, a jest tylko potwierdzeniem znanych faktów - potwierdzają to dane GUS-owskie.
Mnie zastanowił jeden fakt. Dlaczego, ani młodzian, ani kipiący „miłością” do Burmistrza Szanowny, jednym słowem nie zająknęli się nad następującym fragmentem wypowiedzi:
"(…) My natomiast dobrze by było, żebyśmy zapewnili tym ludziom pracę, bo gdzie oni mogą pracować (…)".
Czyżby umknęło to im uwadze? Nie dziwie się Szanownemu, ale czy młodemu człowiekowi, który dopiero jest na początku swojej drogi „pisarskiej” przystoi iść śladem swojego „starszego” kolegi i manipulować faktami. Czy naprawdę uważa On czytelników za „idiotów”, którzy nie potrafią zrozumieć słowa pisanego!
A może mu tak bardzo zależało na pochwałach starego Ogra i ciekaw jestem jak się poczuł, kiedy przeczytał „cieszę się tym bardziej, iż w bezpośredni sposób utwierdza mnie on w przekonaniu, iż moja optyka wypowiedzi burmistrza nie była odrealniona i manipulacyjna”. Radze tak jednemu jak i drugiemu udać się szybko do optyka!
PS. Czas wyborów już niedaleko, powitajmy więc pierwszy zespół, który przygrywać nam będzie aż do ostatecznego finału. Zespół w składzie: Mnietek, Stachu i organy /a może raczej tuba i miech/. Mam nawet dla nich nazwę: „Śmiechu warci”
 Natasza_Pegeerówka
 Czwartek 05-03-2009

14765. 
Odnośnie wpisu numer: 14763

Farmerze, nie mogę zrozumieć dlaczego nazywasz ich arbuzy. Mnie wyglądają raczej na dynie albo melony, no bo zarobią po pół melona. Zadedykuję im wtedy piosenkę: ho-do-wałem melony, każdy melon jak byk, aż tu razu pewnego jeden melon mi znikł. Tego suszanom życzę.
 kenod
 Czwartek 05-03-2009

14764. 
Kurier sprzedaje się w Lubawie szybko? Być może jest tak dlatego, że
lubawiaki mają w Kurierze swojego TOMKA ORLICZA... Chłopak stuka
niezłe felietony. Cały region ma ubaw po pachy. No i tak trzymać.
 J-23
 Czwartek 05-03-2009

14763. 
Odnośnie wpisu numer: 14759

Jak wieść gminna niesie po Suszu, głównym mącicielem w urzędzie jest Dawid „Copperfield”. Oczywiście za przyzwoleniem burmistrza. Pierwszy arbuz zezwala drugiemu arbuzowi na mącenie w oświacie, urzędzie i tam gdzie ich macki sięgają.
A ci, którzy im nie podlegają za nieposłuszeństwo popadają w niełaskę napotykając na kłody rzucane im pod nogi. Dzieci i pociotki posłusznych radnych mają pracę w urzędzie i instytucjach mu podległych.
W tak małym mieście nie da się tego ukryć.
 farmer
 Czwartek 05-03-2009

14762. 
Czy ktoś mi wytłumaczy dlaczego w KURIER sprzedaje się w Lubawie
tak szybko? Po środzie dorwać KURIERA w czwartek graniczy z cudem.
 Andrzej
 Czwartek 05-03-2009

14761. 
Odnośnie wpisu numer: 14759

"Kastrat" do MOPS-a się nadaje, gdyż podobno pedagogikę ukończył chociaż z niego żaden pedagog.
Pracując w Iławie dał poznać się jako cham i ordynus przedni do podwładnych. Nic go nie ruszyło, tylko Platforma jak chwyciła władzę, Rygielski chamowi postawił tamę i wygonił na mordę. Za to wielkie dzięki Panu Staroście.
Jednak pod płaszczem ochronnym w Suszu walnął za wiele w głupie ryło i pech chciał, że iławscy lotni z drogówki gada capnęli tak, że nie szło już odkręcić, gdyż wtedy była zmiana na stanowisku naczelnego w policji powiatowej i się bali. "Kastrat" w Suszu musiałby sprzedać cały MOPS, to dopiero poniesie zasłużoną karę. A przydałoby się wysłać tego chama na szczaw.
 ORMOWCZYK
 Czwartek 05-03-2009

14760. 
Odnośnie wpisu numer: 14754

[Do Nataszy:]
http://wiadomosci.onet.pl/1928226,11,item.html
Żeby nie zakłócać swego sumienia w poście, nawet nie otworzyłem tej wiadomości i nie wiem o co tam stoi!
 kenod
 Czwartek 05-03-2009

14759. 
Po przeczytaniu wczorajszego wydania "Kuriera" pozbyłam się złudzeń,
że burmistrz Susza ma choć trochę rozumu. Jak można pozbywać sie człowieka, który jest podporą urzędu - mowa o sekretarzu (juz byłym)
- chyba nikt nie uwierzył w odejście z powodów zdrowotnych. Burmistrz jak tylko objął swą funkcję chciał Sochę pogonić, ale jeszcze wtedy nie miał takiego poparcia Rady jak teraz.

Rozumiem, że trzeba stanowiska swoim znajomym załatwić - Andrzeja Dawida szefem hali zrobić; skazanego przez sąd Zenona "Kastrata" zrobić kierownikiem domu opieki na przeciwko kościoła; radnego, który jest właścicielem sklepów (oficjalnie zarejestrowane na żonę) zrobić szoferem auta urzędowego dla niepełnosprawnych. To się nazywa mieć gest. Ciekawe kogo teraz burmistrz sobie wynajdzie i czy będzie z Susza...? Proponuję byłego prezydenta Olsztyna, dogada się z naszym burmistrzem, gwarantuję.

Pewnie znów w Internecie 3 dni przed rozmowami kwalifikacyjnymi. będzie można przeczytać nazwisko osoby, która wygra konkurs na sekretarza, podobnie było w przypadku stanowiska w MOPS.

I jeszcze jedno pytanie: czy auta należące do spółek gminnych można wykorzystywać do celów ściśle prywatnych - wożenia mebli i innego towaru do miejsca zamieszkania Jana S. przez Krzysztofa S. pracownika ZUK-u. No chyba że zapłacił za ten transport, ma rachunek itd., wtedy cofam niefortunne pytanie.

Panie Burmistrzu, życzę szczęścia, bo w najbliższym czasie może się ono przydać - i proszę pamiętać, że mieszkańcy widzą Pana poczynania i z pewnością wezmą to pod uwagę gdy przyjdzie im stanąć przed urną wyborczą.
 to mnie zadziwia
 Susz, Czwartek 05-03-2009


Strona [ poprzednia 1 2 3 ... 64 65 66 ... 126 127 128 129 130 131 132 133 134 ... 188 189 190 ... 248 249 250 następna ] z 250



89693413


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
ogloszenia@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Informator: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl


Newsletter


wejście | jedynka Kuriera | jedynka Tele | CZYTAJ i KOMENTUJ | opinie, felietony | kogel-mogel | REKLAMA | ogłoszenia
szukaj | FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2014 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.