Logo Kurier Iławski

wejście
jedynka Kuriera
CZYTAJ
opinie
CENNIK
ogłoszenia drobne
ogłoszenia modułowe
szukaj
FORUM

CZYTAJ
Czy Iława jest gotowa do sezonu letniego?
Susz. Nowy dyrektor ośrodka kultury
Raport przedwakacyjny. Co Iława oferuje na sezon?
Mikołaj Grzywacz o pierwszych krokach w muzycznej branży
Iława. Zwolnienia podatkowe 2019
Szerszeń monstrum. Kolejna niespodzianka z Azji
Większy skład komisji rewizyjnej. Demokracja czy polityka?
Pokolenie wojny kontra powiat i „służba zdrowia”
Pokonała wirusa i urodziła zdrowe dziecko!
Epidemia. Czy młodzież korzysta z telefonu zaufania?
Epidemia. Personel szpitala woła o pomoc
Ziemia Lubawska odbierze Iławie nową drogę ekspresową?
Ratownik Tomasz Sławiński: Lepiej zapobiegać, niż leczyć
Podwyżka pensji dla dyrektor ICK: „Rutynowa”
Roman Żuralski: List otwarty do mieszkańców Iławy i regionu
Chciał ukraść pieniądze z myjni, ale...
O historii starego młyna
Pożar zabytkowego młyna
Mowa ciała prawdę powie. Burmistrz Dawid Kopaczewski
Jest wykonawca drogi ekspresowej S5 Ornowo-Wirwajdy
Więcej...

CZYTAJ

2009-10-28

Ojciec oskarżony o molestowanie córek walczy o wolność


O sprawie Krzysztofa S. z Wikielca na naszych łamach pisaliśmy w maju. Jego koszmar zaczął się 7 lat temu, gdy była żona oskarżyła go o molestowanie dwóch córek. Sąd skazał mężczyznę na 6 lat więzienia. Ostatnio jednak Krzysztof zdobył dowody świadczące o tym, że wymiar sprawiedliwości świadomie został wprowadzony w błąd.


Krzysztof, jego obecna żona Katarzyna i ich syn Kuba od kilku miesięcy żyją w olbrzymim stresie. Nad rodziną wisi widmo wyroku skazującego mężczyznę na 6 lat pozbawienia wolności za molestowanie córek z pierwszego małżeństwa. Krzysztof wciąż walczy, by dowieść przed sądem, że jest niewinny, a oskarżenie przez byłą żonę rzucone zostało w odwecie.


ZEMSTA PO ROZWODZIE

Przypomnijmy. W czerwcu 2002 roku iławski sąd rozwiązał małżeństwo Krzysztofa i Marzeny bez orzekania o winie. Razem z byłą żoną jego dom opuściły córki: 4-letnia Ola i 3-letnia Paulina. W październiku tego samego roku do sądu wpłynęło zawiadomienie Marzeny o molestowaniu dziewczynek przez ich ojca w czasie, gdy byli jeszcze małżeństwem. Po trwającym 6 lat procesie Krzysztof został uniewinniony, jednak po apelacji oskarżycieli w Elblągu sprawa ponownie trafiła na salę sądową w Iławie. Wyrok zapadł wiosną tego roku.

– Po czterech rozprawach, które nie wniosły nowych dowodów, skazano mnie na 8 lat więzienia i natychmiastowy areszt – relacjonuje Krzysztof. – Po apelacji moich obrońców w sądzie elbląskim dostałem prawomocny już wyrok: 6 lat za kratami. Za coś, czego nie zrobiłem!


DOWODY NA WŁASNĄ RĘKĘ

Przeprowadzone przez pediatrę i innych specjalistów badania nie potwierdziły molestowania dziewczynek. Natomiast biegła psycholog Halina N. z Iławy po obserwacji dzieci stwierdziła, że dziewczynki z dużym prawdopodobieństwem były molestowane przez ojca.

– Wtedy sąd nie wziął pod uwagę ani korzystnych dla mnie opinii specjalistów z dziedziny seksuologii, ani faktu, że moja była żona i jej ojciec wcześniej zostali skazani za nakłanianie do składania fałszywych zeznań przeciwko mnie – podkreśla Krzysztof.

Obecnie jego sprawa czeka w kolejce na kasację w Sądzie Najwyższym w Warszawie. Zanim jednak wyznaczony zostanie termin pierwszej rozprawy, minie ok. 8 miesięcy.

Do tego czasu cała rodzina desperacko walczyć będzie o to, by mężczyzna nie trafił do więzienia. Do tej pory Krzysztofowi udało się uniknąć osadzenia w zakładzie karnym. Jak wyjaśniła nam Katarzyna, sąd odroczył wykonanie kary, gdyż to uniemożliwiłoby jej utrzymanie rodziny.

Największym wsparciem dla Krzysztofa w tym trudnym czasie jest właśnie obecna żona. Dzięki jej staraniom sprawą Krzysztofa cały czas interesują się nadawane w telewizji programy interwencyjne.

– Pomocy szukamy już wszędzie – mówi zrozpaczona Katarzyna. – Przecież w tej sprawie jest tyle kłamstw i absurdów, a mimo to Krzysztof ciągle musi udowadniać swoją niewinność. Co ciekawe, gdy dziennikarze próbują dociec faktu, dlaczego jego była żona zgłosiła molestowanie dopiero po rozwodzie, za każdym razem mówi ona coś innego lub milczy. To wszystko można zobaczyć w internecie.


NIECODZIENNY DOWÓD W OBRONIE

Skazany ojciec od niedawna dysponuje jednak dowodem, który może całkowicie oczyścić go z zarzutów. Wynajęta przez niego agencja detektywistyczna zdobyła dowody, które pozwoliły Krzysztofowi skierować do Wydziału Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez biegłą Halinę N. Przedstawiony materiał okazał się na tyle mocny, że we wrześniu prokuratura w Elblągu wszczęła śledztwo w sprawie przedstawienia fałszywej opinii przez biegłą psycholog w zamian za łapówkę.

– Postępowanie jest w toku, trwają przesłuchania świadków – informuje Sławomir Karmowski, zastępca prokuratora rejonowego w Elblągu. – Na obecnym etapie nie przedstawiono nikomu zarzutów, a postępowanie toczy się w sprawie, nie zaś przeciwko osobie.

Za przedstawienie fałszywej opinii przez biegłego Kodeks karny przewiduje do 3 lat więzienia, za przyjęcie korzyści majątkowej – do 8 lat.


OPINIA PODWAŻONA

Wobec nowych dowodów Krzysztof zlecił Bogdanowi Bielskiemu, psychologowi sądowemu z Warszawy oraz Polskiemu Towarzystwu Higieny Psychicznej w Warszawie, sporządzenie niezależnych analiz opinii wydanej przez iławską psycholog. Co się okazało – zawarte w nich spostrzeżenia podważają poprawność badania przeprowadzonego przez N.! Eksperci podkreślają m.in., że w aktach sprawy znajduje się badanie, które nie stwierdza u Pawła zaburzeń seksuologicznych. Nadmieniają także, że według badań N. symptomów występujących u dziewczynek jednoznacznie nie wiązano z osobą ojca.

Tę ostatnią wątpliwość potwierdzają zaświadczenia wystawione przez pediatrę. O co dokładnie chodzi? Otóż według byłej żony Krzysztofa, jeszcze przed rozwodem u jednej z dziewczynek występowało nawracające zakażenia układu moczowego, a u drugiej zakażenia okolic narządów rodnych. Pediatra takie same objawy u dzieci stwierdził jednak i 8 miesięcy po wyprowadzce z domu ich ojca.

Biegła z Iławy nie ma sobie nic do zarzucenia.

– Wszystko robiłam zgodnie ze swoją wiedzą i doświadczeniem – przekonuje N. – Złożę wniosek do sądu o naruszanie moich dóbr osobistych przez Krzysztofa S. Tak dalej być nie może, to zakrawa o nękanie. Nie zgadzam się, by moje nazwisko było używane przy tym człowieku. Bez przerwy się mnie czepia, tak jakbym to ja wydawała wyrok. Przecież sąd bierze pod uwagę zeznania wszystkich osób.


OSTATKIEM SIŁ

Następne posiedzenie sądu w sprawie o odroczenie kary więzienia dla Krzysztofa odbędzie się 5 listopada.

– To ciągłe oczekiwanie i niepewność odbiera nam siłę do życia – wzdycha Katarzyna. – Musimy jednak się bronić, a nie nadstawiać do bicia drugi policzek. Z różnych stron płyną do nas głosy wsparcia i otuchy. Iławski sąd nas nie wysłuchał, wierzymy jednak, że kiedyś zgłoszą się do nas ludzie, którym przytrafiło się to samo i oni nam pomogą.

MONIKA BINEK
JUSTYNA JASKÓLSKA




Sprawą Krzysztofa zajęło się kilka stacji telewizyjnych



Krzysztof i Katarzyna nie zamierzają składać broni.
O wolność w sądzie mają zamiar walczyć do końca

  2009-10-28  

Z komentarzami zapraszamy
na moderowane FORUM
Wróć   Góra strony
129493467


Biuro Ogłoszeń Drobnych:
drobne@kurier-ilawski.pl


Biuro Reklamy:
reklama@kurier-ilawski.pl


Zapowiedzi: co, gdzie, kiedy?
informator@kurier-ilawski.pl


Kronika Towarzyska:
kronika@kurier-ilawski.pl


Redakcja:
redakcja@kurier-ilawski.pl





wejście | jedynka Kuriera | CZYTAJ | opinie | CENNIK | ogłoszenia drobne | ogłoszenia modułowe | szukaj
FORUM | 
E-mail: redakcja@kurier-ilawski.pl, reklama@kurier-ilawski.pl, ogloszenia@kurier-ilawski.pl
Copyright © 2001-2020 - Kurier Iławski. Wszystkie prawa zastrzeżone.