Logo Kurier Iławski

Pierwsza strona
INFORMACJE
Opinie
CENNIK MODUŁOWY
Ogłoszenia drobne
Stopka
FORUM

INFORMACJE
Wielki remont, wielki korek, jeszcze większe nerwy
BETONOWA MAFIA rozbita!
Na wirażu mocno walnęli w drzewo! Co tam się stało?
Tragedia na torach koło Susza
Zmarł Marian Żuchowski
Bernadeta Hordejuk odwołana
Wreszcie wiadukt na wylocie drogi Iława-Grudziądz!
Zwariowana historia miłosnego trójkąta
Psychiatryk zamiast więzienia
Odszedł słynny kibic Paweł Jakielski
Kto uśmiercił księdza? Ohydna plotka wstrząsnęła miastem
Likwidacja przejść dla pieszych sposobem na korki drogowe?
Atak hakerów na biuro spółdzielni
Z kopa w twarz. Śmiertelne pobicie
Szofer uratował niemowlaka
DOM DOBRY po iławsku
Chcemy wind na perony!
Cmentarz w stylu amerykańskim?
Miejsca na urnę nie zarezerwujesz
Sensacyjne znalezisko! Myślałam, że to dzwonek od roweru
Więcej...

Forum

Fatal error: Call to undefined function autolink() in /guestbook.php on line 1288

32036. 
To był Czarny Czwartek – 18 grudnia Roku Pańskiego 2014.

Każdy temat w rządowym nurcie medialnym jest dobry dla odwrócenia uwagi społeczeństwa. Nawet drobna kanapka poseł Krystyny Pawłowicz (absolutnie nic dziwnego podczas nocnych posiedzeń sejmu), wobec której morały łotrów rodem z baru na dworcu prawią już nawet chamidła od Kutasa z Biłgoraja, którzy jeszcze nie tak dawno sami zapoczątkowali w sejmie świński remix cyrku z burdelem. Ale tego było jeszcze mało.

Szczeniaki z Podlasia, które ze szczególnym okrucieństwem mordują rodziców stają się celebrytami, bo pani socjolog zadekretowała, że im trzeba współczuć. Aż wreszcie drugi pan socjolog odpala rakietę typu
"ziemia-mózg-powietrze", że takie koszmarne mordy popełniają dzieci "najczęściej z tzw. dobrych domów", gdzie dominuje tradycyjny model
wychowania. A w podtekście leci ta sama "melodia", przy której zbiera mnie na mdłości i torsje, że "gdyby dzieci były wychowywane" przez dwóch tatusiów lub dwie mamusie, to na pewno miałyby więcej miłości i "do tej strasznej tragedii nigdy by nie doszło".

Dlatego właśnie tłumaczę moim dziennikarzom żeby nie pocieszali się odwracając głowę, że ludzie giną od kul i armat gdzieś tam hen na dalekim Donbasie. U nas też jest wojna. Straszniejsza, bo niewidoczna. Okrutniejsza, bo powolny mord odbywa się z uśmiechem na twarzy. Wyniszczająca, bo trwa w atmosferze pozornej wolności, deklarowanej fajności oraz "miłości". U nas nikt nie trzyma w ręku karabinu ani noża. Dawno już wylądowały tutaj "Zielone Ludziki" (tak mniej więcej od roku... 1944), jednak dziś już nie dostrzegamy ich, bo stosują lepsze perfumy, mają czyste kołnierze, podają się za liberałów oraz perfekcyjnie mówią i piszą po polsku. I wmawiają nam 24 godziny na dobę, że teraz to dopiero jesteśmy wolni, podczas gdy tak naprawdę zniewoleni chodzimy jak nigdy dotąd.

A tymczasem SLD podczas głosowania przyłączyło się dziś do skoku ferajny PO i PSL na kasę Lasów Państwowych. Na szczęście udało się uratować tę sprawę ledwo 5 głosami dzięki znowu przeszkadzającym Kaczystom i Ziobrystom. Mieli podpalać Polskę, a ratują lasy. Dziwne.

Rządowe stacje telewizyjne, które potrafiły przeprowadzać relacje na żywo nawet z procesu Małej Madzi z Sosnowca, wysyłać helikopter za premierem wjeżdżającym BMW na niedokończoną autostradę A2, czy nawet zachwycać się kiełbasą w WARS-ie podczas przejazdu Pendolino
– zupełnie „zapomniały” o nadzwyczajnym przesłuchaniu przed sądem PREZYDENTA Komorowskiego w bardzo ważnej sprawie wprost tyczącej bezpieczeństwa narodowego, której początkiem było rozwiązanie przez Macierewicza i odesłanie za Wołgę wojskowych konfidentów sowieckich.

Niewiarygodne? Szokujące? Ależ nie!
W brunatnej III RP wszystko jest możliwe. Dosłownie. WSZYSTKO.